niedziela, 20 lipca 2014

„Kto Ty jesteś?” - Pniok, Krzok, Ptok...cy fto??

Witam Was serdecznie w ten nareszcie piękny, słoneczny dzień:-))
 Jak tam Wasze niedzielne plany??
Ja na szczęście mam dziś wolne, także to co zaplanowałam , myślę zrealizować.



Dziś szybki, krótki temat, 
nietypowy...jak dla tego bloga (choć chyba będzie więcej)

będzie o pniokach – ale nie tych w lesie, 
o krzokach
i ptokach, ale bez skrzydełek, i nie zawsze śpiewających:))

Może nie każdy z Was słyszał o takim podziale, 
ale jedno jest pewne – czy słyszał, czy nie słyszał, ale każdy w tym podziale swoje miejsce ma. 
Wszystko to ma przede wszystkim związek z naszym miejscem zamieszkania, naszą „małą Ojczyzną”, 
w moim przypadku oczywiście z Podhalem:)
z którą dane grupy związane są mniej lub bardziej. 

PNIOKI
oznaczają pień, rodowód, to Ci co zapuścili korzenie na dobre:) tacy z dziada pradziada. Czyli ja i moja cała Rodzina to takie typowe pnioki:)

KRZOKI
to ludzie, którzy osiedlili się w danym miejscu, ale nie zakorzenili (jeszcze..) ,
ale poczuli, że to jest ich miejsce na ziemi. Także wśród znajomych osób mogłabym znaleźć nie jednego krzoka, który przyjechał tu z innej części Polski, osiedlił się na Podhalu i mieszka  tu od dobrych kilkunastu...lat.  Przykłady krzoków najprędzej chyba można odnaleźć w małżeństwach mieszanych  (tj. góralsko-ceperskich).

PTOKI
to Ci, którzy zakładają swoje gniazda, i często z nich odlatują.
Często są to ludzie, którzy jadą gdzieś „za robotą”, ale wiadomo, że po jakimś tam czasie wracają do swojego miejsca, gniazda. 
U nas na Podhalu wydaje mi się, że nie jest ich zbyt wiele. Bo na Podhale kto raz przyjedzie na dłużej, myśli o osiedleniu się, to już raczej stąd nie wyjeżdża.
A na turystę „ptok” to za dużo powiedziane, bo za krótko jest, więc turysta to po prostu najzwyczajniej mówiąc - ceper.

I nie jest to określenie negatywne, żeby nie było!

Ale o góralach i ceprach to jak mnie najdzie wena to napiszę Wam innym razem,
a miałabym o czym, bo muszę się przyznać, że pisałam o tym pracę – w dodatku magisterską
(co mnie skusiło??? )
Temat: Swój, inny, obcy – koegzystencja górali z ceprami na przykładzie Kościeliska.
I co ważne chodziło o ceprów, którzy osiedlili się na stałe w Kościelisku. Niby krzoki, ale raczej ptoki, bo dom sobie postawili, ale mieszkają w nim „od święta”, albo wpadaja na weekendy, w każdym razie zasady wiejskiego życia są im „troszkę” obce!
ale o tym innym razem, można debatować dłuuugo...,

Nie martwcie się, podział podziałem, ale nikt nie przyjdzie do Was i nie powie:
Ty Pnioku, cy Krzoku!
raczej...inaczej
w przypływie ogromnego zdenerwowania dysponuje się zwykle innymi epitetami:)))

Tak więc bądźmy wyrozumiali:)



bogizip.republika.pl



Pozdrawiam serdecznie:))



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*