poniedziałek, 1 września 2014

Sezon letni w Zakopanem dobiega końca...nareszcie:)

Dzień dobry, dzień dobry....:))
Witam pięknie po miesięcznej przerwie:-)


 www.watra.pl


Muszę przyznać, że odwiedzałam bloga nie raz, nie dwa....
z zamiarem  opisania o tym i tamtym, bo wiele się działo, ale jakoś sezon wakacyjny, a szczególnie sierpień....i różne wydarzenia nie napawały mnie nastrojem do pisania, 
wręcz przeciwnie, no i czas, którego wiecznie brakuje:-)

Na szczęście wakacje się zakończyły, i mamy wrzesień.

Z tym letnim sezonem...to tez można by się kłócić, bo pogoda jakoś super letnia nie była, ja mam wrażenie, że leje od 2-3 miesięcy, i nie słychać o żadnej poprawie:)
Może wrzesień i październik nas zaskoczą piękną aurą? W sumie nie ma się co nastawiać, jak to mówi mój mąż..: lepiej się mile zaskoczyć, niż niemile rozczarować:) no i racja.
Mnie już nawet śnieg w tych miesiącach nie zaskoczy...

Co do sezonu... to jest to okres w Zakopanem, kiedy ciśnienie nie jednej osobie idzie w górę! I mam tu na myśli zarówno turystów jak i górali. Życie w tym czasie jest na pewno utrudnione – nam miejscowym.

Gdyby nie fakt, że pracuję w Zakopanem, w dodatku na samych Krupówkach (!), to nie byłabym w Zakopanem częstym gościem.

Dla mnie najgorszy dojazd i parking. Wyobraźcie sobie, że musicie wyjechać z domu co najmniej godzinę, czy 1,5 aby na czas zdążyć do pracy? Do pracy, do której na dojazd normalnie potrzebujecie jakieś 15-20 min samochodem? Średnio ciekawie:-)

Jak już dotrzecie na miejsce w większych lub mniejszych korkach, to kłopot z zaparkowaniem:-) samochody stoją wszędzie!!, na chodnikach, trawnikach, poboczach, tam gdzie nakaz i zakaz?! Ale w sezonie nikt zbytnio tego nie kontroluje. Bo i po co?
„Strażnicy miasta” wyjdą zapewne na ulice wtedy, gdy sezon się zakończy, a wtedy spróbuj stanąć tam gdzie nie wolno... ;-)

 No i ta pogoda... Można usłyszeć, a i poczytać na forach, że „Dobrze, pokarało górali za tą pazerność i chciwość!” ale tak myślę, że skoro na Podhale dotarli Ci dobrzy...dobroduszni i pełni ciepełka w serduszku turyści  to przecież  chyba powinno świecić?? 

No i u nas wszędzie drogo, nasi „zdzierają ze wszystkich ostatni grosz”, tacy są okropni.
Nic tylko dutki:) ale jakoś nie słyszałam o tym, żeby np. nad morzem działały charytatywne hotele, pensjonaty, były darmowe parkingi?? Niektórzy podobno nas tam nawet pobijają w cenach:)

Ale wróćmy na Podhale. Najbardziej komentują Ci, którzy tu nigdy nie byli, i nigdy nie zamierzają być. Szkoda mi tylko, że w dodatku muszą tracić swój cenny czas na to, by oczerniać miejsce, którego na własne oczy nie widzieli, zamiast zachwalać miejsca, które zwiedzili.

A stacje benzynowe! Tam to dopiero zdzierstwo:-)) no tak, miasto turystyczne to górale muszą na wszystkim zarabiać!! A tankować przecież każdy musi. Tylko żaden turysta nie pomyśli o tym.... że on tankuje „w tych” cenach tylko jak tu wpadnie na kilka dni, a my mamy je na co dzień!! Przez cały okrągły rok:)

Jedni się cieszą, inni narzekają... Na okrągło. Zależy na kogo trafić. W sklepach kolejki...
A ile przy tym kłótni?? nie daj Boże ktoś wejdzie przed kogoś...albo się gdzieś wepcha! Niby wszyscy na wakacjach, czasu mają tyle co niewiadomo co z nim zrobić, ale po co marnować go w sklepie w kolejce? Wtedy zadowolony urlopowicz nagle pokazuje swoją mroczną stronę, i zrównałby, albo zdeptałby innego wczasowicza z ziemią:)

Dlatego w tym roku odliczałam dni do końca sierpnia. 
Nie twierdzę, że we wrześniu ruchu nie ma, bo jest, ale to jakiś taki milszy czas.

Szkoda, że ktoś nie wprowadzi przepisu, aby turyści odwiedzający Podhale, musieli zostawiać swoje samochody w Nowym Targu, albo nawet w Rabce... A następnie poruszaliby się transportem lokalnym. Ale by to ułatwiło życie! Nie narzekano by na wysokie ceny na parkingach i miejsca, no i korki:)

Ale nie zapominajmy też o zadowolonych turystach, którzy świadomie zdecydowali się na to, by po raz kolejny spędzić urlop pod Tatrami. Bo jest ich wielu. Tylko tacy, nie tracą czasu na przesiadywanie i pisanie na forach czego to nie zwiedzili...tylko wykorzystują go, by zobaczyć jak najwięcej, poznać ludzi i poszerzyć swoją wiedzę.  

***
Ciekawostki***

Jakiś czas temu trafiłam na filmik, dosyć stary, ale wiele się nie zmieniło w podejściu niektórych osób przyjeżdżających na Podhale, także polecam obejrzyjcie:



"TURYŚCI NARZEKAJĄ NA ZBYT WYSOKIE TATRY"





Poza tym szkoda więcej pisać;-)
Kto nie ma ochoty, raz był na Podhalu i mu się tu nie podobało niech nie wraca,
a wszyscy będziemy szczęśliwsi. 
Tutaj niestety trzeba umieć poczuć ten klimat!! 
Polska to wolny kraj.  A ile jeszcze innych ciekawych miejsc do zwiedzania w Polsce i poza granicami? Na pewno taniej, i słońce zamówione.

Tylko takie typy, które narzekają, nic im się nie podoba mają to do siebie, że wiecznie są niezadowoleni i wszystko im przeszkadza, także bez względu na to gdzie trafią, zawsze znajdzie się „coś nie tak”, więc zamiast się zamartwiać, i szargać nerwy to takim delikwentom polecam najlepiej zostać u siebie w domku:-)

Pozdrawiam:-)
 Ewa





1 komentarz:

  1. Wrrr... wpychanie się w kolejki. Wczoraj mi się baba wepchnęła, dziś chłop. W żadnym innym kraju w Europie mi się to jeszcze nie zdarzyło, a u nas zdaje się jest na porządku dziennym. Wrrr... nie znoszę! Także wiem, o czym piszesz :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*