wtorek, 21 października 2014

"Nieważne jak dobry jesteś, ważne, jak dobry chcesz być" czyli mała recenzja kolejnej książki...

Witam serdecznie;-) jak Wam mija wieczór??
Nad książką, gazetą, lekcjami, przed telewizorem, a może na faceboooooku??

Ja popijam coś dobrego, obok tabliczka czekolady... I poprawiam sobie nastrój:-)
Taki dzień dziś. Zdziałał na mnie jakże demobilizująco!!
Nie mogę uwierzyć czasem jak ludzie potrafią pewne rzeczy zaplanować...
i przewidzieć jakie dzięki temu osiągną efekty. To się chyba nazywa perfidność.

Ale zawsze staram się wyciągać wnioski, i sądzę, że czasem różne zdarzenia z jednej strony może i zniechęcą nas do pewnych rzeczy, ale z drugiej dają nam mocnego  „kopa” do tego, by nie tkwić w tym samym miejscu, tylko „ruszyć się” w kierunku swoich wytyczonych celów!
O których czasem chwilowo zapominamy.
Czasem codzienność, monotonia i jeszcze do tego ta pogoda może nas „uśpić”.
A tu nagle rach-ciach i pobudka:-) są ludzie, którzy potrafią postawić do pionu, i pomóc nam wrócić do planów, wytyczonych celów itd... :-)

No i przy okazji... W ramach nastroju i tematu....
nadmienię Wam o kolejnej nie tak dawno przeczytanej książce...
Właściwie książeczce, bo nie za duża, a czyta się ją jednym tchem, jednego krótkiego wieczora...

A oto i ona:



  
Krótka i nawet trochę śmieszna. To taki mały mini poradnik, jak wykorzystać swoje możliwości. Nie wiem czy okrzyknęłabym ją aż bestsellerem, ale czyta się fajnie:-)

Przytoczę kilka kwestii... haseł :-)



„Po co dążyć do perfekcji, skoro to przeciętność jest w cenie?”

Tak, gdybyśmy wszyscy byli piękni, ładni, doskonali, pracodawcy wspaniali, klienci mili, to bylibyśmy nudziarzami.... twierdzi Arden. Czasem kiedy się buntujemy życie staje się emocjonujące, i jakże ciekawe:-)

Uważa także, że „możesz osiągnąć nieosiągalne”,
bo przecież
„nie ma rzeczy niemożliwych”.


Nie wiem czy zauważyliście kiedyś, że „nie zawsze szkolni prymusi osiągają największe sukcesy w życiu?” O tym także wspomina Arden.

Kiedy kończyłam studia już wtedy gadaliśmy sobie ze znajomymi o tym, jakie to zwykle panuje mniemanie na temat szkół...Zastanawialiśmy się, co będziemy robić za jakieś pół roku jak już będzie po studiach?? Hmmm....gdybym się dzisiaj z nimi spotkała znowu, prawie po 3 latach studiów, no miałabym co opowiadać:-)
Kiedy ja szłam do szkoły średniej to panował stereotyp, że do „zawodówki” szli ci, którym uczyć się za bardzo nie chciało, uczniowie słabsi, bez większych ambicji, a do liceum ci, którzy myśleli o studiach...ale jakich jeszcze nie sprecyzowali:-)
Nawet ja nie myślałam wtedy o tym, że może akurat na „fryzjerkę” idzie dziewczyna z ogromną pasją do tego zawodu...tylko idzie, bo idzie....no..
A tu co się okazuje, zresztą nie dziś dopiero:-) Są nam znani tacy, którym to właśnie „zawodówka” pomogła odnieść w życiu sukces i to niemały!!


A wiecie jak Arden tłumaczy to, że ktoś nie radzi sobie w szkole??
Bo pewnie nie ma szczególnie dobrej pamięci. Co wcale nie znaczy, że ktoś jest głupi. Oznacza to tyle, że szkolna edukacja nie zdołała pobudzić w nim  wyobraźni” :-))

Ponadto sądzi, że:

"Energia:-) to 75% sukcesu, jeśli jej nie posiadasz, bądź sympatyczny" :-)


raczej 
"Nie szukaj poklasku, szukaj krytyki!"


„Nie czekaj na kolejną okazję. To, co trzymasz w garści jest prawdziwą okazją”, czyli krótko...zawsze wydaje nam się, że to co najlepsze dopiero nadejdzie, czasem pracujemy nad czymś, wydaje nam się nudne, i chcemy to mieć jak najszybciej za sobą, najlepiej zrobić byle jak, na szybko, a obiecujemy sobie, że następne zadanie wykonamy dokładnie, na 100%, a tu kicha...
Tak więc zawsze to, co masz do zrobienia zrób jak najlepiej!!! Będziesz mieć satysfakcję z dobrze zrobionej roboty! Nikt ci nic nie zarzuci, czegoś się nauczysz, a nuż....
Zauważy to ktoś kogo byś się nie spodziewał?



„Nie patrz na cudze wady. Podkreśl swoje zalety” :-)
Lepiej na tym wyjdziesz! Zazwyczaj przynosi to większy rozgłos temu komuś niż Tobie.
A Tobie na pewno nie brak zalet:-)




„Nie składaj obietnic bez pokrycia” .
Czasem masz pomysł, ponosi cię entuzjazm, bujna wyobraźnia, masz wrażenie, że wszystko pójdzie jak po maśle, ale możesz zapomnieć, że noga może się potknąć, i coś pójdzie nie tak...i co wtedy?

Arden radzi: „Jeśli nie rozbudzisz nadmiernych oczekiwań, wskażesz możliwe słabe punkty i powiesz jak sobie z nimi radzić, (...) to zbudujesz relację opartą na zaufaniu, a może dodatkowo zapunktujesz??”



www.pl.wikipedia.org

Czy skorzystałbyś ponownie z usług tego architekta?? :-))))

czasem porażkę można przekuć w sukces
***

„Kto nie popełnia błędów, prawdopodobnie niczego nie dokona”



Franklin ponoć mawiał tak:
„Nie ponosiłem porażek. Miałem 10 tysięcy pomysłów, które nie wypaliły”,


zaś Edison twierdził:
„Przy każdej z 200-stu żarówek, które nie chciały działać, niepowodzenie uczyło mnie czegoś, co mogłem wykorzystać przy kolejnej próbie”



Czasem...

„Dobrze jest się mylić”

A czasem „nieważne co wiesz, ważne kogo znasz”, niestety.



Co lepsze: 
„Wyrzucenie z pracy może pomóc w karierze”
Jak sądzi Arden, wyrzucenie z pracy oznacza, że nie pasowałeś do swojej firmy, posada nie była dla ciebie właściwa. Także masz szczęście, że cię wyrzucono i nie musisz dalej tkwić w miejscu, niestworzonym dla Ciebie. A każda kolejna praca poszerzy Twoje horyzonty.

No i „nie bój się pracować z najlepszymi”. 
Bywają oni trudni i uparci.

„Jeśli wiesz, co chcesz osiągnąć, i jesteś zdeterminowany, by tego dokonać, to mimo kłótni po drodze, najlepsi będą Cię szanować (nawet jeśli nie teraz to później)”.

To oczywiście połowa haseł Ardena:-)
czasem jak mam gorszy dzień to lubię sobie sięgnąć po książkę...i się trochę naładować:-)



Jeśli spodobały się Wam, mielibyście ochotę przeczytać całość to zajrzyjcie do Empiku,
To ostatnio jedno z moich ulubionych miejsc na Krupówkach...

Życzę miłego wieczoru, papa:-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*