poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pamiątki z Podhala:-)

Ciekawa jestem jak Wam się spodobają takie oto pamiątki z Podhala.

Wydaje mi się, że na przeciw całego chińskiego zalewu....mogą się w jakiś sposób wyróżnić.
Może nie wszystkie, ale niektóre na pewno.

Prace, które tu prezentuję wykonuje mój znajomy, 
fizycznie - nie z Podhala, ale sercem na pewno. 
Jest niezwykle zafascynowany pięknem kultury ludowej.

Tak się kiedyś zgadaliśmy, że może w przyszłości podejmiemy jakąś współpracę... 
dlatego pomyślałam, że póki co zaprezentuję je Wam i chętnie poznam Wasze zdanie na temat tych prac.


Na początek moje ulubione płaskorzeźby w ramkach:
 wymiar: 13 x 13 cm


Parzenica










Są też takie płaskorzeźby:
wymiar: 10 x 15 cm






I małe magnesiki:
wymiar: 4,5 x 8 cm



I ostatnia płaskorzeźba:

IHS - czyli symbol Jezusa Chrystusa.
Znak ten najczęściej rzeźbiony był na sosrębie  (w budownictwie podhalańskim)
czyli zdobionej belce stropowej biegnącej wzdłuż całego pułapu. 


Przypuszczam, że może turysta niekoniecznie zdecyduje się na tą płaskorzeźbę, 
ale myślę, że miejscowi pewnie chętniej powiesiliby ten symbol obok drzwi, czy w jakimś innym miejscu. 

***

Powiem Wam szczerze, że chciałabym, aby turyści odwiedzający Podhale mieli świadomość tego, co kupują i jaką wartość to posiada. 
Aby choć trochę znali podstawowe wzory podhalańskie.
No i aby te wzory, symbole były charakterystyczne tylko dla danego regionu.
A nie, że się okazuje, że nad morzem można zakupić małe ciupagi z osadzonym w środku termometrem, itp.

W każdym razie najczęściej ludzie wybierają, przebierają, narzekają i się oczywiście targują...
ostatecznie w rękach ląduje chińska owieczka:-) a resztę wycieczka na piwko do knajpy...bo na to zawsze kasa jest, ale cóż...rękodzieło zawsze za drogie:-)
dla pocieszenia powiem, że nad morzem nie taniej, a wręcz przeciwnie...

Na zakończenie wyjazdu z Zakopanego wypada mieć fotka z maskotką:-)
Z misiem!!
białym??, 
brunatnym?? 
Nie - z Puchatkiem:-) i Tygryskiem do pary też:-) hahaha.

Czasami jak się przejdzie całe Krupówki to albo się człowiek uśmieje, 
albo zdenerwuje:-D 
ale...trzeba to zobaczyć:-)
spieszcie się, bo we władzach nastąpiły zmiany...
także kto wie...czy się co nie pozmienia:-)

***

Tymczasem....
jakby ktoś był zainteresowany pamiątkami, o których pisałam, to dajcie znać na maila, albo zadzwońcie:  505 069 962.

Pozdrawiam:-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*