wtorek, 17 lutego 2015

Szukasz fajnego tuszu do rzęs? Przeczytaj koniecznie ten post.

Z cyklu: Drogie Panie, co warto kupić w Rossmannie?: 



Dziś kilka słów na temat tuszy do rzęs.
Przypuszczam, że każda z Was przetestowała ich w swoim życiu niemałą ilość!
Ja też:-)
Ciekawa jestem jakie są Wasze ulubione tusze?
Na co zwracacie uwagę dokonując wyboru??

Chciałam Wam dzisiaj zaproponować kilka niezłych tuszy, od tych droższych do tego najtańszego. Wszystkie, które Wam pokażę są dostępne oczywiście w Rossmannie. Z racji tego, że tam pracuję to z tymi tuszami mam do czynienia na co dzień.

Prawda jest taka, że każda z nas chciałaby mieć tusz uniwersalny do wszystkiego, najlepiej żeby wydłużał, pogrubiał, dodawał objętości, nie sklejał, do tego nie kosztował nie wiadomo ile i był wieczny:-)  Takiego tuszu oczywiście nie ma, ja przynajmniej o takim nie wiem.
Z drugiej strony, są też tacy...którzy sądzą, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, no i w tym też myślę kryje się trochę prawdy:-)

Jak już kiedyś wspomniałam w Rossmannie mamy 11 marek „kolorówkowych szaf”
Jednak chciałabym się skupić tylko na 4:
L’Oreal, Max Factor, Maybelline i Lovely:-)
Dlaczego na tych?
Nie twierdzę wcale, że reszta jest zła,  czy gorsza...nie! To są marki, o które klientki najczęściej pytają, zastanawiają się, komentują, wahają się czy lepsza z tej firmy czy z tamtej, odkręcają, sprawdzają, ...ale ostatecznie zazwyczaj któraś z tych ląduje przy kasie:-) poza tym przeprowadzając wspomnianą kiedyś ankietę w sklepie, także te tusze okazały się być dobrym wyborem; 
no i moim celem nie jest opis każdego tuszu z poszczególnej „szafy” na naszej „kolorówce”, bo jest ich w każdej przecież po kilka- kilkanaście rodzajów! 
No i nie przetestowałam wszystkich, aby być jakimś ekspertem.

Ale żeby nie przedłużać:
 Zacznę od tych droższych:

 Na pierwszy strzał: L’Oreal:
 Ogólnie ma mnóstwo fajnych produktów, nie tylko tuszy! Naprawdę mogłabym polecić wiele...
Jak chodzi o tusze to:

Bardzo fajny tusz. Super rozdziela rzęsy, posiada silikonową szczoteczkę, jak zapewnia producent rzęsy są i wydłużone i pogrubione.Jak dla mnie super – bo ja ogólnie uwielbiam silikonowe szczoteczki:-) Z tej marki także poleca się często podobny tusz, ale w opakowaniu czerwono-złotym.

***
**Będąc na studiach "zakochałam się" w tuszu z silikonową szczoteczką!  Była to mascara z Oriflame, poleciła mi go moja przyjaciółka Kinia, to był Wonder...nie pamiętam nazwy dokładnie, w ciemno-fioletowym opakowaniu. Używałyśmy go chyba całe studia. Jak macie dostęp do Oriflame - możecie także przy okazji przetestować, chyba nadal jest? Dla mnie rewelacja. Niestety nie mam w pobliżu jakiejś konsultantki, która czynnie działa, bo bym go pewnie zamówiła.



****

 Max Factor:
 Też ma do zaproponowania tuszy całe mnóstwo.
Ze zwykłą szczoteczką, silikonową, prostą, wygiętą...itp, itd.
2 propozycje:

1) z silikonową szczoteczką 

2) ze zwykłą szczoteczką
Tuszy 2000 calorie jest na pewno ze 3 rodzaje: wszystkie mają zwykłą szczoteczkę, ale jeden ma prostą, drugi wygiętą, trzeci prostą, ale o ile się nie mylę zwężającą się ku końcowi...
Poniżej jeden z przykładów.


Co mogę dodać? To tusz dosyć "chodliwy", cieszący się rozgłosem...
Ale nie wszystkim odpowiada. Są Panie, które nie lubią, ale jest druga grupa, która sobie nie wyobraża innego!! (dlaczego tak jest - o tym poczytacie poniżej)

****

Kolejna propozycja...z trochę niższej cenowej półki to
tusze z Maybelline. Jest tam chyba ponad 15 rodzajów do wyboru...
Polecamy: Colossal Volum – te w żółtym opakowaniu:-)
I znowu kilka rodzajów do wyboru, w zależności kto jaką szczoteczkę preferuje,
Więc to już wybór każdej z osobna, niemniej jednak efekt jaki uzyskacie wybierając któryś z tej grupy będzie bardzo zbliżony.


 ****



No i ostatnia propozycja.
Czyli nasz rossmanowski HIT
To nasz polski Lovely za jedyne 8,99...
Większość z nas (tam pracujących) posiada właśnie ten tusz:-)
Szczoteczka silikonowa, lekko wygięta, rzęsy wydłużone.
Godny polecenia:-)


To mascara, której używam na co dzień. 
 Efekt - zadowalający! 
Masz wydać 20 czy 30 zł na inny - to skuś się na ten  i przetestuj:-)


****

Zanim jednak coś kupisz - przeczytaj:

Co chciałabym dodać?
Otóż na temat tuszy do rzęs oraz ich użytkowniczek można by książki pisać:-)
Naprawdę:-) ale nie piszę tego wcale jakoś złośliwie, nie:-)

Otóż każda z nas ma inny gust, inne oczekiwania co do danych produktów, inne rzęsy (rzadkie, gęste, krótkie...itd), ma też swoje tzw.  „widzi mi się”, swój wewnętrzny „głos”, dlatego nie ma jednego uniwersalnego tuszu, który będzie odpowiadał każdej z nas, 

więc to, że ja, czy moje koleżanki doradzimy w sklepie tusz naszym zdaniem naprawdę godny polecenia wcale nie znaczy, że wywrze on na Tobie wrażenie wielkiego „och! ach!”.

Nawet jeśli dany tusz (czy inna rzecz) cieszy się bardzo wielkim zainteresowaniem, 
klientki są zachwycone....
to ZAWSZE, ale to zawsze znajdzie się ktoś, kto jednak tego zdania nie podzieli!
Tak było, jest i będzie:-)
ale taka nasza natura i nasze prawo:-)

Dlatego doradzając Ci coś w sklepie dobrze jest wskazać przynajmniej ze 2-3 produkty, 
ale który Ty wybierzesz to zależy tylko od Ciebie.
Przypuśćmy...doradzam Ci L’Oreala, czy Bourjois za ok.50-60 zł.
Przychodzisz do domu, a tu kicha! Stwierdzasz, że niestety nie spełnia oczekiwań!
No i co? Powiesz – „no to mi doradziła. Pół stówy w koszu!”
A tego nie chcemy:-D

No i przyznam szczerze, że zawsze jak coś komuś doradzam staram się robić to z pełną odpowiedzialnością, za to co polecam... 
Jak wiem to mówię, jak czegoś nie znam, to też to mówię.
A może czasem ktoś Ci coś doradza, bo musi? taka jego praca? 
a czy dobrze..czy nie, tego nie wiesz?
Idąc czasami do sklepu bierz pod uwagę to, że ekspedientki to nie ekspertki, nie przetestowały wszystkich produktów jakie mają w sklepie, a i choćby nawet to tak jak napisałam wyżej to co jednemu pasuje - drugiemu niekoniecznie musi:-) 

 Dlatego każdy zakup trzeba sobie odpowiednio przemyśleć...
Np.Wyobraź sobie, że Twoja szafa wypełniona jest niebiesko-biało-czarnymi ubraniami, przychodzisz do sklepu, a tam doradzają Ci, że do Twojej urody jak ulał pasuje czerwień – no i decydując się na taki zakup nie zwalisz winy na ekspedientkę, bo nikt Ci bluzki do torby na siłę nie wsadził?? 

Zawsze podejmujemy pewnego rodzaju ryzyko:-)

Haha, mam lepszy przykład...choć nie do końca wpisuje się w zakupy, ale skłania do głębokiego zastanowienia nim dokonamy jakiegokolwiek wyboru.
Będąc na studiach w Cieszynie poszłam do fryzjera, podciąć włosy.
Pani fryzjerka zaraz na wstępie mi mówi tak: „Jak Panią zobaczyłam już w drzwiach zaraz pomyślałam sobie, no dlaczego Pani jeszcze nie ma grzywki??? (biorąc pod uwagę moje wysokie czoło). No i chyba się domyślacie, że wróciłam z grzywą równą jak odmierzoną od gara:-D Dodam tylko tyle, że Pani chciała dobrze, ale co z tego, skoro do mnie po czasie dotarło, że to jednak nie jest to, co mi się marzyło... Nie wspominając opinii otoczenia.
Więc z zakupami o tyle dobrze, że jak coś się nie nadaje, to kupujesz nowe, inne, ale ja na odrośnięcie grzywki musiałam niestety poczekać...

****

Dlaczego polecamy Lovely?

Kiedyś przeczytałam na necie super opinie na temat właśnie tej mascary. Zanim jednak ja go kupiłam, przetestowała go nasza koleżanka z pracy, zachwycając się efektem.
No więc bez wahania także kupiłam, bo czym że jest 9 zł na przeciw 50?? 
Nawet jakby okazał się kitem, to nie żal wydatku, bo 9 zł to wydajesz w sklepie ani nie wiesz kiedy... No i przy tej okazji zauważyłyśmy fakt, jaką moc ma kupowanie czegoś z polecenia! :-D

Poza tym na każdym tuszu widnieje malutki obrazek, że tusz ma ważność 6 m-cy od momentu otwarcia. Pytanie jak często go używacie? Ja codziennie, i jednak ten termin nie zawsze jest osiągalny. Więc wolę kupić co 2-3 miesiące „świeży”, nowy z Lovely, niż jeden za 60 zł...który prędzej czy później też wyschnie:-) 

Kiedyś przeczytałam opinię...ktoś tam napisał, że ten tusz szybko wysycha...
więc mogę Ci doradzić...jak kupujesz coś w sklepie (m.in. tusze) to zawsze sięgaj po ten z tyłu... Klientki w sklepie bardzo często otwierają tusze, by sprawdzić jaka jest w środku szczoteczka, bez względu na to, czy to tester czy nie... więc mogło się zdarzyć, że taki tusz komuś mógł wyschnąć szybciej z racji tego, że był otwierany...

Także  jest tych tuszy całe mnóstwo. 
Są klientki, które same wybierają taki lub taki. Ale są takie, które chcą doradztwa.
Jeśli dana klientka (przykład) wybrała tusz z Rimmel’a za 33 zł (silikonowa szczoteczka), to nie biegnę za nią, i nie mówię, Droga Pani tu obok ma Pani za 9 zł, a efekt może jeszcze lepszy niż ten, który Pani ma...bo dla niej ten, który wzięła być może jest idealny.
Ale jak mam komuś doradzić, to szybciej polecę Ci Lovely niż każdy inny....

Ale ludzie są różni...  Często słyszę, że jak taki tani to musi być do niczego,
Ale z drugiej strony z L’Oreala czy Max Factora za 50-60 zł taki do niczego 
też mogę Ci pokazać :-D

Bo chyba oczywiste jest, że nie ma marki, która miałaby wszystkie produkty najlepsze z najlepszych,
ani też nie możemy sądzić, że marka, która w swojej ofercie ma produkty tanie, to z góry trzeba zakładać, że jakościowo wszystkie są niedobre.
Czasami ten tani produkt może Cię mile zaskoczyć:-)
a i drogi rozczarować:-)


***

Jeszcze jedna rzecz...zanim pamiętam –

Chciałabym Wam doradzić też ciekawą stronę, może nie wszystkie z Was o niej wiedzą, 
ale kto wie...może komuś się ona do czegoś przyda...
to strona WIZAŻ.PL
tam - zanim kupicie jakiś produkt możecie sprawdzić jaką cieszy się opinią, 
a znaleźć można prawie każdy.
Po lewej stronie znajduje się zakładka Kosmetyk Wszech Czasów (KWC) – taką naklejkę znaleźć możecie czasem też na niektórych produktach. Jest tam lista kategorii i recenzje – najlepsze, najgorsze...itd. Przeczytać nie zaszkodzi, a może uchroni to czasem od pieniążków wyrzuconych....w błotko, 
albo wskaże Wam coś, na co same byście się nie zdecydowały? 


****

Także testujmy, kupujmy, debatujmy:-)
Byłabym wdzięczna za komentarze jakich tuszy Wy używacie?
Może jest jakiś godny polecenia, albo w drugą stronę...taki który byście odradziły???
Może macie Lovely - jaka jest Wasza opinia??

Może jest jakaś „perełka”, o której nie wiem...a warto byłoby się zaopatrzyć??
Będę wdzięczna jak się odważycie i podzielicie swoim zdaniem:-D


Pozdrawiam,
miłego dnia:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*