sobota, 21 marca 2015

Jak uszyć kwiatka z materiału? Kwiatek krok po kroku...

Witam Was pięknie w ten słonecznie zapowiadający się dzień:-)
jak nastroje?? wiosenne?? Jak chodzi o mnie, to jak za oknem słońce...to od razu nabieram werwy do roboty:-)

Troszkę ucichło na blogu...bo zaszyłam się prawie na 3 dni.. Tak - zaszyłam, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu:-) odpaliłam maszynę do szycia:-) (yeahhh:-) jaka radość!). Z moim szyciem bywa różnie... Jeszcze będąc w Wiedniu po raz pierwszy zaczęłam coś szyć...właściwie próbować... do czasu aż coś mi się (moim zdaniem) popsuło, nie szyło jak trzeba, więc nerwowo spakowałam ją z powrotem do pudła i skończyło się:-) Potem już będąc w PL zaś coś małą chwilę poszyłam...ale maszyna no nie chciała mnie słuchać!I  pewna tego, że zaś coś z nią nie tak, może już swoje lata ma, itp,...długo nie szyłam nic a nic!  Ostatnio odwiedziła mnie Mama, i mówię, aby zerknęła do tej maszyny, bo nie szyje jak trzeba... a mam trochę czasu to może bym coś poszyła?? No i co? Mama siada do maszyny - a maszyna szyje i to jak? Jak ja się dotknę - to nie!

No i co wywnioskowałam????  Jedno - ja po prostu nie mam cierpliwości!!!! Ja chcę coś uszyć szybko! najlepiej od razu dobrze!! nie tam jakieś próby...prucia... i jak coś nie idzie po mojej myśli zaraz złości biorą górę, odechciewa mi się, pakuję robotę do pudła:-) to straszne!!  i doszło do mnie, że nie tędy droga!! że tak to ja nigdy w życiu nie uszyję...nie zrobię NIC. Dlatego, skoro miałam tego czasu więcej...postanowiłam z moją maszynerią się zaprzyjaźnić:-) Herbatka z melisy, no i faktycznie...jak się robi coś powoli, nie nerwowo...to inaczej to wszystko idzie, nie mówię, że od razu wszystko "lala", ale jest nieźle:-)

Tyle mojego teoretyzowania. Uszyłam sobie kilka rzeczy....małych i ciut większych... jakieś serduszka, wianek, obrusik....itp. Dziś pokażę Wam moje kwiatuszki, które uszyłam, aby ozdobić wianek. Powinnam zacząć od wianka...ale złośliwość rzeczy martwych...
niestety nie poprzesyłało mi wczoraj zdjęć z telefonu na gmaila...więc pewnie dziś uda mi się to zrobić.

No więc kwiatki. Opcji na ich uszycie jest kilka. Zresztą wystarczy wpisać w google, youtuba...i inspiracji można znaleźć wiele. Ja wybrałam moim zdaniem dość fajną i łatwą wersję:-)



I krótki instruktaż: 


Kwiatki z materiału krok po kroku:-) 


1. Wycinamy z dowolnie wybranego przez nas materiału 6 kółek (może być 5), 
w zależności od tego jaką wielkość kwiatka chcemy uzyskać musimy dobrać wielkość koła, 
mój jeden kwiatek powstał z kół o średnicy 12 cm (biały), a dwa kolejne ze średnicy 9 cm.



2. Następnie bierzemy jedno koło i: składamy na pół i jeszcze raz na poł...




3. ....następnie zszywamy nasz płatek... (i nie ucinamy nitki...tylko bierzemy kolejno następne koła i postępujemy w ten sam sposób, aż zszyjemy wszystkie płatki razem).



4. Płatki gotowe. Czas na środek kwiatka. Z innego materiału wycinamy koło i obszywamy je dookoła, następnie wkładamy do środka wypełnienie lub (jak w moim przypadku) wypalony już podgrzewacz (aby środek był bardziej płaski i twardy) a następnie "ściągamy" nitkę, aby ładnie materiał "oplótł" nasz środek. I gotowe.





5. Wszywamy gotowy"środek" kwiatka.




6. Na odwrocie kwiatki nie prezentowały się najlepiej, dlatego trzeba je upiększyć. 
Poza tym w zależności od tego, co mają ozdobić, kiedy podszyjemy je lub podkleimy z tyłu materiałem, łatwiej będzie nam je doszyć lub dokleić w wybrane miejsce




7. No i to tyle. Kwiatki gotowe:-) 
także nie pozostaje nic innego, tylko upiekszyć nimi wybrane miejsce:-)


***

Mam nadzieję, że dzisiaj mi się uda, i pokażę Wam wianek, który uszyłam zainspirowana pracami pewnej Pani z  fajnego bloga, ale o tym w kolejnym poście....
i tam zobaczycie kwiatki w pełnej okazałości:-)

Miłego dnia życzę wszystkim.
 Wykorzystajmy go jak najlepiej:-)

Pozdrawiam, 
Ewcia 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*