poniedziałek, 2 marca 2015

"Urodziny, imieniny - mej rodziny" - czyli jak nie zapomnieć ważnych dat?

Moi Drodzy:-)

czy zdarzyło Wam się kiedyś zapomnieć o urodzinach, czy imieninach...kogoś z Rodziny??
Mnie się zdarzyło...i powiem Wam, że bardzo to taka niezręczna sytuacja...
składać życzenia z 2-dniowym opóźnieniem...

Czuję się trochę usprawiedliwiona...
bo szczerze mówiąc ważne daty jak chodzi o moich bliskich raczej mam w głowie...
mam na myśli rodziców, rodzeństwo...itd
gorzej sprawa się ma...jak wchodzi się do nowej rodziny...
też dosyć licznej...i nie zna się takich dat, 
a co gorsza...mój Małżonek...pewnie jak większość facetów...
też ma skłonność o nich nie pamiętać, albo przypomnieć sobie w ostatniej chwili lub 2 dni po:-D  

dlatego wspaniałym rozwiązaniem jest tzw. urodzinowo-imieninowa "przypominajka"



Skąd ten pomysł?
Otóż...Nie ja go wymyśliłam:-)
 jakiś czas temu natknęłam się na taką pracę na blogu pani Kasi i jak zobaczyłam takie oto rozwiązanie...(fot. poniżej) pomyślałam, że to rewelacyjny pomysł, który prędzej czy później na pewno wdrożę w życie:-)
okazji do składanie życzeń jest nie mało, co chwila...więc taka tabliczka może być ozdobą ściany, a poza tym po jakimś czasie daty, których nie pamiętaliśmy same zostaną w głowie:-)

Zdjęcie poniżej pochodzi właśnie z blogu pani Kasi, na który odsyłam wszystkich, 
którzy chcą zobaczyć jak krok po kroku zrobić taką tabliczkę:-)



Jak zapewne zauważyliście...wprowadziłam małe zmiany...
Przede wszystkim kolor...tak się składa, że tabliczka biało-czarna nie specjalnie wpisuje się do mojego wnętrza, no i oprócz urodzin...(które często świętuje się w gronie rodzinnym) dopisałam też imieniny...bo u nas na Podhalu są one równie ważne:-) tak więc nie potrzeba zaproszenia, aby wpaść do kogoś... i złożyć życzenia...


A teraz kilka migawek jak powstała moja "przypominajka":


na początek Tata sprawił mi deseczkę:-)



potem przejrzałam moje serwetki i wybrałam taką, która wydawała mi się najlepsza...
co prawda dysponowałam tylko połówką serwetki, ale wystarczyło:-)




następnie pomalowałam deseczkę farbą, 
aby tło było bardziej dopasowane do serwetki 



najpierw wykonałam napisy, za pomocą markerów, ...tak "od ręki"
a potem przykleiłam serwetkę


późnej...deseczka leżała gotowa...kilka dni
bo nie miałam akurat takich zawieszek..kółeczek, itd...
no i nie mam ich do dziś....

ale...szkoda mi było, że taka gotowa...to zrobiłam kółeczka z grubej tektury
specjalnie przeznaczonej do malowania farbami, pomalowałam je w kolorze tła deski 
i nawlekłam je na wstążeczkę:-)
Mąż przymocował je z tyłu deski takerem
i w takiej formie wisi...
nie jest źle...ale jak nabędę kiedyś jakieś fajne wieszadełka to może pozmieniam:-)












A poniżej urodzinowe "przypominajki" znalezione w sieci....
w innych odsłonach:

Zdjęcia poniżej pochodzą z blogu:
handmade-with-love-by-klaudia.blogspot.com








Jak Wam się podoba taki pomysł??

**
Miłego wieczoru życzę,
pzdr
Ewka:-)

6 komentarzy:

  1. Rewelacyjny pomysł i świetne wykonanie. Zastąpienie zawieszek wstążką super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję:-) i polecam również taką wykonać:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Imieniny a nie Jmieniny





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale numer,...faktycznie:-) Nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć, nawet mi się to nie rzuciło w oczy! Dziękuję za uwagę, tablica lada chwila będzie do wymiany, bo jest dla mnie trochę za mała jednak, i przybyło wiele nowych dat, także na pewno zwrócę na to uwagę. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  4. Jaka jest dlugosc tej deseczki i srednica kolek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkość deseczki to 18cm x 56cm, zaś średnica kółek to 5 cm. Ale nie były to wymiary takie jakie chciałam, po prostu taką deseczkę mi zrobił tata, więc ją wykorzystałam, ale polecałabym dłuższą o kilka cm, ponieważ jak widać na zdjęciu te kółeczka trochę jednak zachodzą na siebie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*