niedziela, 26 kwietnia 2015

Dla odmiany z falbankami - oczywiście torba:-D

Dzień dobry...przy niedzieli:-)

Jak żyjecie?? Kto ma wolne to pewnie leniuchuje, i się cieszy....
inni niestety pewnie muszą do pracy. Znam to, teraz akurat mam luz...ale normalnie w weekendy też często pracowałam:-)
Dzisiaj szybki post:-) 
Wczoraj tak między różnymi zajęciami...udało mi się uszyć torbę. 
Tym razem to torba z falbankami - tak się naoglądałam różnych toreb...i falbaniaste też mi przypadły do gustu....Co najważniejsze, dla mnie to znów pewnego rodzaju nowość, 
czyli można powiedzieć, że kolejny - nowy "fason" (do całej reszty...)
Dla tych co szyją....wyda się to śmieszne...(absurdalne??)
ale dla tych co dopiero są w fazie początkowej...tak jak ja  - było to znów małe wyzwanie...
bo - jak zrobić falbankę?? 
jaką długość powinna mieć?  
jak już ją "zmontowałam" jako tako...to jak ją doszyć, żeby wyglądało "jak Bóg przykazuje"....
ale jakoś się udało:-)
i powiem Wam....że falbanki ogólnie fajne...tu na torbie nie jest ich nie wiadomo ile...
ale mimo to... jest z nimi trochę "zachodu"!!  :-)

Torba duża i pakowna. Powiedziałabym, że aż za duża!! Ale człowiek się uczy...więc następnym razem na pewno lepiej ująć centymetrów....bo lepiej prezentują się ciut mniejsze...takie mam wrażenie.

A wygląda sobie tak:



i fot. trochę w większej wersji:
(oczywiście nie mogło zabraknąć kwiatka...)


zapinana na guziczek:



w środku duża kieszeń


z tyłu gładka - tzn.bez falbanek

kolor - cóż, znów odcienie zieleni...ale motyw kwiatowy bardzo ładny:-)
a tło takie kremowe...
pisałam, że duża i pakowna...; jej wymiary to: 

szerokość: 43 cm
długość: 48 cm
szer.ramiączka: 4 cm
dł.ramiączka: 61 cm

Jakby komuś przypadła do gustu...zapraszam do SKLEPiku :-)


Mam w głowie...jeszcze kilka fajnych pomysłów, 
ale muszę się zaopatrzyć w pewne akcesoria...potrzebne do uszycia..., niestety nie ma ich w pasmanterii w Zakopanem, i muszę udać się chyba do Nowego Targu, póki co trochę mi tam nie po drodze...
wiadomo, można sobie bez tego poradzić, więc w ruch idą guziki, i mam nadzieję, że uszyję w końcu tą torbę z zamkiem:-) ale takie kółeczka, itp. zawsze ubarwią pracę...
(A może ktoś z Was wie i mi doradzi, gdzie można dostać różnego rodzaju kółka? metalowe kółeczka, i półkółeczka? takie małe karabinki (czy karabińczyki?) do torebek, zapięcia metalowe (na magnes?)?
Muszę poszukać... :-D)

****

Tymczasem...



:-D


czwartek, 23 kwietnia 2015

Rossmann - promocja -49% na podkłady, pudry, róże, korektory i bronzery (do 29.04.) Co warto kupić?

Witam serdecznie:-)



Dziś obiecany post o Rossmann’owskiej promocji:-)
Gdzieś w necie wyczytałam, że „ta” promocja trwa od 22.04, niemniej jednak mam gazetkę z naszego zakopiańskiego Rossmanna i tam jest podane, że od jutra – czyli 24.04.2015.
Ta promocja to wspaniała okazja, aby zaopatrzyć się w nasze ulubione kosmetyki po cenach prawie o połowę niższych.

produkty -49% 

Etap I  24.04.-29.04.2015
podkłady, pudry, róże, bronzery i korektory do twarzy

Nie wiem czy to zależy od konkretnego Rossmann’a, ale te daty troszkę się różnią, mimo to, podam Wam tak mniej więcej, abyście mogły się „nastawić” na kolejne zakupy:

EtapII - 28.04. – 04.05.2015
OCZY - Tusze, cienie, kredki, eyelinery

Etap III - 05.05.-11.05.2015
Szminki, kredki, lakiery do paznokci


Dziś skupiam się na pierwszym etapie, czyli....
kupujemy podkład, puder, róż, korektor i bronzer.

Ale jaki?? Co wybrać??
Na co warto wydać pieniądze, a na co nie??

To co polecam Wam poniżej – to wierzcie mi, nie jest to tylko i wyłącznie moje zdanie. Jeśli w tej dziedzinie nie jestem dla Was bardzo przekonywująca... (nie jest to też blog typowo makijażowy)  to dodam tylko, że jakiś czas temu przeprowadzałam ankietę w naszym Rossmann’ie, także część informacji to efekt tej pracy, ponadto zajmując się wizażem (mniej lub więcej) przetestowałam kosmetyków różnorakich niemało, i ostatnia rzecz – śledzę inne blogi, i vlogi powadzone przez znakomite dziewczyny, makijażystki...które są dla mnie nie tylko inspiracją, ale i niezłą skarbnicą wiedzy.
Także poniższe propozycje to MIX tego co napisałam powyżej, a może któraś z Was na tym...skorzysta:-)
albo przynajmniej przyjrzycie się bliżej pewnym kosmetykom, których do tej pory nie używałyście.   

Na początku przypomnę jakie marki jak chodzi o „kolorówkę”
oferuje Rossmann w Zakopanem:
L’Oreal, Max Factor, Bourjois, Rimmel, Astor, Maybelline,
Manhattan, Sally Hansen, Miss Sporty, Wibo i Lovely.
I jak chodzi o propozycje poniżej to ograniczę się właśnie do nich.

No więc:

PODKŁAD

Podkład to podstawa!!!
To kosmetyk (zaraz obok tuszu do rzęs), który każda kobieta, bez względu czy maluje się na co dzień, czy tylko od święta posiada w swojej kosmetyczce:)Wydaje mi się, że choćbym miała całą gamę porządnych kosmetyków,a kiepski podkład...to cały makijaż leży.
Bardzo ciężko go dobrać! Wymaga to czasu.
Także pewnie każda z Was przetestowała jakąś ilość nim znalazła właściwy, o ile znalazła?
Często w pracy doradzamy konkretny podkład...puder...itd, ale nigdy nie jest to kosmetyk w 100% idealny, nie mamy też wystarczająco dużo czasu, aby doradzić kilku klientkom w jednym czasie jakiś produkt, bo "na szybko" ciężko dobrać coś dobrego, no i weźmy pod uwagę, że światło też nie jest najlepsze - tzn. w sklepie jest super;-) jasno itd, ale to jednak światło sztuczne:-) 
Nie ma jednego uniwersalnego, idealnego podkładu, który sprawdzi się tak samo dobrze u każdej dziewczyny. Każda z nas ma inną cerę. A podkład jest trochę jak krem...używamy go na co dzień, także musi odpowiadać nam jego konsystencja, zapach, właściwości odżywcze, itd.
Dobrego podkładu za 20 zł nie ma – no chyba, że nie macie żadnych kłopotów z cerą, wtedy nie macie wielkich wymagań co do tego kosmetyku. Jeśli jednak zależy nam na dobrym kryciu, trwałości, to warto jednak zainwestować w trochę droższy kosmetyk.

Polecam:L'Oreal i Max Factor, 
Maybelline to tańsza wersja, ale także godna uwagi:-)

Podkłady kryjące:





Podkłady rozświetlające:) 
mają właściwości odbijające światło, nadają cerze promienny wygląd, odwracają uwagę od zmarszczek, polecane do cery zmęczonej... jak to świetnie określiła moja koleżanka z pracy: Najlepszy podkład na poniedziałek po "ciężkim" weekendzie:-D
wszystkie godne polecenia, ale Rimmel Wake Me Up - najbardziej popularny z tej "trójcy" :-)



Rada1: w drogerii jak pewnie zauważyłyście jeśli chodzi o kolorystykę podkładów można rozróżnić takie dwie podstawowe grupy, jedne to z pigmentem różowym, drugie z żółtym.
Często mamy kłopot, bo albo podkłady są za ciemne, albo za jasne...Jak jasne to zaś z pigmentem różowym, który nam  - Polkom – niekoniecznie pasuje, rzadko się sprawdza.
Także wybierając odcień...zerknij czy to tonacja „ROSE” czy „BEIGE” :-) i wybieraj tą drugą opcję:-)
Najlepiej korzystać z testerów i próbek, niestety nie zawsze jest taka opcja...
No i jest problem, bo nawet dobierając podkład w sklepie...też trzeba brać pod uwagę,
że jest tam sztuczne światło, i kiedy wyjdziemy na zewnątrz...odcień może być nieco inny, dlatego ta droga do znalezienia właściwego podkładu jest długa:-D

Przykład:




Rada2: Jeśli już odnajdziesz TEN właściwy podkład, i trafia się właśnie taka fajna promocja...(połowa taniej) to może warto pomyśleć i skusić się na 2 podkłady..??
ale nie te same. Kup jeden jasny, który Ci w obecnej chwili najbardziej odpowiada i drugi o 1 ton ciemniejszy.
Dlaczego?
Załóżmy...kupujesz dziś podkład jasny, bo idealnie stapia się z cerą. Idzie lato...mimo iż powoli, ale jednak idzie. Buzia coraz częściej ma kontakt ze słoneczkiem, i może się okazać, że za miesiąc ten podkład już będzie za jasny! Wtedy co?
Do swojego jasnego podkładu dodajesz troszeczkę tego ciemniejszego...i już jest dobrze.
Przychodzi lato...wtedy używasz tylko tego ciemniejszego. Potem jesień...więc do ciemniejszego dodajesz odrobinę jaśniejszego, aż przychodzi zima...i znów używasz tego jasnego. Mieszanie podkładów sprawia, że łatwiej dopasować nam i stworzyć właściwy odcień.

 ***
PUDER
Myślę, że w puder niekoniecznie trzeba dużo inwestować, szczególnie jeśli nie zajmujecie się profesjonalnie makijażem.
Możemy wybierać pomiędzy pudrami prasowanymi albo sypkimi.
Jeśli chodzi o mnie, to powiem Wam, że od dobrych kilku lat nie używam wcale pudrów prasowanych, TYLKO sypkich – transparentnych.
Taki puder w Rossmannie można kupić....już od 10 zł (Wibo).
Jakie mają plusy?
Otóż nie muszę szukać odpowiedniego odcienia, bo puder sypki dopasowuje się do naszej cery, super matuje, i jest bardzo wydajny, świetnie komponuje się z podkładem, nie zmienia koloru i jest o wiele bardziej higieniczny – jedyne co, to musimy zaopatrzyć się w duży pędzel do pudru.
Tak więc jeśli mamy odpowiednio dobrany podkład, to wystarczy tylko zmatowić buzię takim właśnie sypkim pudrem i tym sposobem też utrwalimy makijaż.

Polecam Bourjois i Max Factor. Ale z tego co wiem Manhattan także nie jest zły.
Dla tych, które nie używały takiego sypkiego pudru do tej pory polecam  Wibo - sama kupiłam go kilka miesięcy temu na próbę, ponieważ wcześniej go nie miałyśmy w sklepie. To puder półtransparentny, kosztuje coś ok.10 zł, ma fajny zapach:-) i myślę, że będziecie zadowolone i przekonacie się do tego typu pudru i nie będziecie musiały zastanawiać się nad kolorem:-)






***
KOREKTOR
Jest także ważnym kosmetykiem. Jednak działamy nim punktowo.
Najlepiej mieć 2 – jeden do twarzy, a drugi pod oczy.
Oczywiście nic się nie stanie, jeśli raz, czy dwa użyjemy pod oczy np. podkładu...ale na co dzień nie polecam, ponieważ skóra pod oczami jest o wiele cieńsza...bardziej delikatna, dlatego wymaga kosmetyku, który ma więcej substancji odżywczych.
I korektory pod oczy właśnie tworzone są z taką myślą. 
I nie używajcie pod oczy korektora do twarzy! Jest zbyt ciężki!!

Jeśli chodzi o "kolorówkę" w naszym Rossmannie, to właściwie w każdej "szafie" znajdziemy jakieś  korektory. Te, które tu wymieniam to produkty "z polecenia". 
Sama myślę się zaopatrzyć w jeden z nich...
Ale na dzień dzisiejszy nie posiadam żadnego z w/w. Akurat mam inny. Wszystkie godne polecenia. (tu przede wszystkim L'Oreal i Maybelline).
Niestety Maybelline (Pure Cover Mineral - bdb) nie zawsze dostępny jest w drogeriach:( podobno prędzej na allegro...czy w drogeriach internetowych), ale można się rozejrzeć, może akurat traficie?
A może Wy używacie jakiegoś fajnego korektora, który mogłybyście polecić??
Chętnie skorzystam z Waszych porad. 

***

BRONZER
czyli puder brązujący to świetny kosmetyk, którego nigdy nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Dzięki niemu można cerze nadać trochę blasku i koloru:-)
Służy do modelowania buzi. Także jeśli mamy zbyt wysokie czoło, to wizualnie możemy je obniżyć, czy zwęzić, jeśli nasza buzia jest bardzo okrągła to tez dzięki bronzerowi ładnie ją „wyszczuplimy”. Też nie musi być wcale najdroższy, aby spełniał dobrze swoje zadanie.
Bardzo fajny jest też bronzer "w kulkach". Miałam kiedyś bardzo fajny, ale akurat z innej drogerii:-)



L'Oreal dostępny jest w dwóch odcieniach - dla blondynek i dla brunetek:-)

Wybierając bronzer warto się przyjrzeć bliżej jego kolorystyce, czy nie jest za ciemny, zbyt pomarańczowy, nienaturalny...czy to produkt z drobinkami, bardzo się błyszczy, czy też nie? Najważniejsze, aby stosować go z umiarem. Nie twierdzę, że te z drobinkami są złe, bo inaczej taki bronzer sprawdza się na buzi latem, kiedy nasza skóra jest ładnie opalona, czy na wieczorne wyjście, imprezę, a co innego stosować taki z drobinkami na co dzień – nie polecam:-D No i zależy czy mamy jasną skórę czy nie, bo są bronzery z drobinkami złotymi, ale i z drobinkami bardziej perłowymi...jaśniejszymi, w tonacjach bardziej chłodnych...
które polecane są osobom z jasną karnacją:-)

poniżej przykład jak bardzo różni się kolorystyka...

http://hean.pl/studiomakeup/?p=4




RÓŻ
Nie trzeba dużo inwestować, szczególnie, że wcale nie używamy go nie wiadomo ile,
Na co dzień to zaledwie delikatne muśnięcie po policzkach, także produkt bardzo wydajny.
Róż warto stosować, bo czasem wydaje mi się, że kiedy makijaż jest już gotowy, to delikatne muśnięcie różem to taka powiedzmy „kropka nad i” Dodaje trochę życia na twarzy:-)

 Najbardziej popularne to róże w kamieniu, są mega wydajne, łatwo dostępne, i jeśli chodzi o kolorystykę, to duży wybór. Można także zakupić róż w kremie (np. Maybelline), jednak wymaga większych umiejętności jeśli chodzi o jego aplikację, i bardziej skierowany jest do osób nie mających problemów z cerą, tylko takich, które mają buzię ładną, gładką:-) Najlepiej wybierać róże matowe, najbardziej bezpieczne. Perłowe są fajne, ale jeśli mamy problemy z cerą, to róż perłowy bardziej je podkreśli, tak więc nie sprawdzi się. Starajmy się szukać różów takich bardziej naturalnych, zbliżonych do naszych....delikatnych rumieńców?...Ciężko mi to określić... Chodzi mi o to, że różem łatwo zrobić sobie „krzywdę”, niewłaściwie dobrany odcień (np. intensywny róż)nałożony, albo nałożony z nadmiarem...sprawi, że będziemy wyglądać jak taka ruska babeczka. 
A że odcieni jest naprawdę cała masa...bardzo jasne...ciemne, brzoskwiniowe, itp. itd. to jest w czym wybierać.

 Róże z Bourjois są najbardziej popularne. To róże wypiekane. 
Z takich ciekawostek dodam Wam tylko, że receptura tych różów pozostaje niezmienna od 1890 roku. Zaś ich trwałość i odporność sprawdza się poprzez próbę wytrzymałości - muszą przetrwać 3 kolejne upadki :-) 
Mimo iż róż Bourjois jest niewielkich rozmiarów jest niesamowicie wydajny, 
mam dwa, kupione hohoho...czasu temu, a końca nie widać:-)
Z lewej poniżej to róż w kremie, bardzo fajny, ma świetne odcienie,
koleżanka z pracy baaardzo je zachwala! 
ale osobiście wolę używać tych w kamieniu...choć kto wie, może za jakiś czas przekonam się i do tych kremowych...:-)

***

Kosmetyki...to temat rzeka...ile osób tyle opinii:-)
Każda z nas ma swoje ulubione "perełki".
Ale cieszę się, że co jakiś czas trafia się taka właśnie promocja, 
bo można trochę poszaleć...i przynajmniej przetestować kosmetyki, których do tej pory nie miałyśmy.

Ciekawa jestem Waszego zdania - 
czy używacie którychś z w/w produktów?
Podzielacie zdanie, że są godne polecenia?
A może używacie innych fajnych, których ja nie wymieniłam? A warto mieć?
Będę wdzięczna jeśli podzielicie się w komentarzach Waszą opinią,
to może zanim udam się na jaki zakup skorzystam i z Waszych porad:-)

Mam nadzieję, że post będzie przydatny.
Pozdrawiam Was serdecznie
i życzę udanych kosmetycznych łowów:-D
i mam nadzieję, że na drugi etap promocji - czyli "oczy" - też uda mi się stworzyć jakiś
post-poradę:-)
Miłego wieczoru,
Ewka




środa, 22 kwietnia 2015

Dziś nie torby..... a torebki:-);-);-) Małe "nowości" w pudrowym różu;)

Dobry wieczór:-) :-D

Muszę Wam powiedzieć, że dla mnie dziś dobry:-)
Tak zasiadłam dziś do maszyny...i myślę sobie...szyć czy nie szyć..?
 będzie to co z tego? znajdzie się to kto chętny...? czy zamiast torby może jakąś poszewkę do domu lepiej sklecić? ale, mimo "zapału"....jednak korciło mnie, aby uszyć tym razem takie małe torebki, które w weekend gdzieś tam podejrzałam na jakiejś stronie...Chciałam sprawdzić, czy będę umieć uszyć podobne...i skleciłam dwie, jedna z klapką, druga zapinana na pętelkę. Ale najlepsze jest to, że...właśnie teraz pod wieczór znalazły się miłe drogie Panie chętne na torby(!!) ale nie te poniżej:-D 
Oczywiście z tymi "Paniami" to trochę żartem...bo to koleżanki, i ze wsi - jak ja:-D haha;
 ale ten  miły wieczorny akcent sprawił, ...że znowu nabrałam chęci do pracy:-D


A to moje dzisiejsze "nowości":

Torebka jest dwustronna:
Albo pudrowy róż i klapka w kwiaty,


albo na odwrót:


to jeszcze z tyłu, ze środka, itp:



i mix:


i druga torebka:

 
też dwustronna, więc albo kwiaty..albo róż...



***

Myślałam, że uda mi się dziś napisać Wam trochę o tej promocji w Rossmannie, ale brakło mi czasu.
Wbrew pozorom....napisanie postu - szczególnie o kosmetykach itd. zabiera naprawdę niemało(!) czasu...
także mam nadzieję, że jutro to zrobię, a może któraś z Was skorzysta z porad, nim uda się na zakupy:-)
a przypomnę tylko, że jest to super promocja 3-etapowa- co najważniejsze -49% rabatu!! na podkłady, pudry, korektory i bronzery (1-szy etap)
Także zapraszam już dziś na post o promocji:-) mam nadzieję, że Was zaciekawi.


****

Pozdrawiam Was serdecznie:-D
życzę miłego wieczoru,
Ewka

wtorek, 21 kwietnia 2015

No więc: torby... :-D

Witam pięknie:-)

mam nadzieję, że dzionek miło Wam upływa...
Mnie albo praca wre od rana do wieczora...jak np. wczoraj...
albo wręcz przeciwnie...maszyna stoi:-) i czeka:-D
Obleciałam dziś od rana po urzędach...no i zanim powróciłam do domu to pół dnia z głowy...
a wtedy to już nie wiadomo za co się zabierać:-)

Dlatego kawa...odpaliłam laptop i pokażę Wam torby.
Ale żadnych nowości, odkryć:-) - mimo iż przez weekend trochę się "nakręciłam" i zainspirowałam!!
ale tak się złożyło, że miałam jeszcze materiał, który mi został i chętne Panie na akurat "ten"...
więc nowości będą niebawem - mam nadzieję:-D
a dziś mała....powtórka z rozrywki:-)

torba poniżej na dwie strony...


ozdobiona kwiatkami:-)




a druga kolorowa:
Jedną uszyłam z 4 zaszewkami (ale taka już była w jednym z postów, więc darowałam sobie fot.) 
a ta akurat ma 2 zaszewki:-D i jest minimalnie mniejsza od poprzedniej


Tak więc mam w głowie pomysł na nowy fason...
oczywiście podpatrzony w necie...bo gdzieżby indziej:-)
jak tylko dopiszą umiejętności i porozumienie z moją maszynerią, 
to się pochwalę co wymodziłam:-)

póki co mała zapowiedź tkaninowa...



Poza tym...pewnie Was już przynudzają te torby...
obiecuję więc lada dzień nowy post! 
bo w Rossmannie kroi się MEGA wiosenna promocja!
I myślę, że warto będzie wybrać się na zakupy!! 
Fotki makijażowe...też czekają od października...
ale może uda mi się ponadrabiać zaległości:-)

Życzę miłego dnia:-) 
i całego tygodnia:-)
Pozdrawiam:-D
Ewka

piątek, 17 kwietnia 2015

Jeszcze dwie torby...na zakończenie tygodnia:-)

Witam serdecznie:-)

Cóż...jak widać w tytule...kolejne dwie torby 
i tymi właśnie myślę zakończyć ten kreatywny tydzień:-)
Weekend odpoczywam od szycia, regeneruję siły 
i pomyślę nad nowymi pomysłami na torby:-D

Wybaczcie jakość zdjęć, ale robiłam je teraz...późną porą.
Tak się składa, że jutrzejszy dzień spędzam poza domem, także już rano nie będę mieć czasu, aby sobie tym głowę zawracać:-D

Co nowego???

A więc - niebieska torba w paski:-)
materiał dosyć sztywny, także prosta, bez żadnych zaszewek..itp.
Za to ozdobiona dużym kwiatkiem (średnica 18 cm).


ale...jakby się komuś ten kwiatek nie podobał, zawsze można torbę odwrócić na drugą stronę, 
bo kwiatek tylko z jednej;-D






Druga torba w kwiaty...
karczek w kolorze fuksji.



Powiem Wam szczerze, że do mnie średnio "przemawia" ten kolor...fuksji.
Zresztą pisałam o tym przy okazji postu o torbie z fuksji i wnętrzach.
Ale naprawdę byłam zadziwiona, bo kilka dni temu, kiedy opublikowałam zdjęcie torby w tym kolorze...
to spośród innych toreb (które mnie wydawały się dużo fajniejsze...)
w pierwszej kolejności znalazła się chętna na tą akurat torbę...
a potem miałam kilka (!) pytań o to, czy jest szansa jeszcze na fuksję...? 

Ta torba poniżej uszyta została z resztek fuksji...które starczyły mi na ramiączka i karczek.
No a dziś się okazało, że mam całą masę fuksji! 
Dostałam:-D
muszę tylko pomyśleć, z czym ją połączyć...
ale to już na przyszły tydzień... 
Tak więc ile ludu tyle pomysłów, każdy ma inny gust, 
także wniosek taki, że najlepiej szyć we wszelkich dostępnych kolorach:-D

**

Z jednej strony karczek ozdobiony jest paskiem w kwiaty


z drugiej strony karczek jest gładki


a wnętrze...lila



Życzę Wam mile spędzonego weekendu:-)
na dziś...miłego wieczoru,
i do następnego razu;
pozdrawiam serdecznie,
Ewka





czwartek, 16 kwietnia 2015

Dalej w klimacie...zakupowym, czyli co? Znowu torby:-) tym razem lila i oliwka:)

Cześć :-)
już Was chyba nie zaskoczę, prędzej zanudzę, bo...znowu o torbach...

W zależności jaki dzień, pogoda, jaka wena...to szyje więcej lub mniej,
ale jak na początek wydaje mi się, że jest całkiem nieźle, 
no i mam nadzieję, że z każdym dniem...pójdzie jeszcze lepiej:-)
wczoraj na przykład nie uszyłam nic:-) 
ale za to pogrzebałam w tkaninach, powycinałam co nieco...  
i tym sposobem dziś zszyłam dwie torby.

Kolory znowu nie takie bardzo typowe...popularne...

Pierwsza to:
 bardzo jasny fiolet, właściwie lila połączona z materiałem w kwiaty (też fioletowo różowe),
ozdobiona kwiatuszkiem, w środku jednokolorowa (lila)




Taki kwiatuszek bardzo łatwo zrobić, 
jakby ktoś chciał to odsyłam do posta, w którym pokazałam krok po kroku jak się go robi - TU



Drugą torbę uszyłam z tkaniny w duże kwiaty, to chyba magnolia, 
połączoną z karczkiem w kolorze oliwki.
Zdjęcia nie do końca oddają kolor, może też pora za późna była...
może jak będę mieć jutro lepsze to dodam.




No i co jeszcze chciałam napisać?
Otóż dodałam te moje torby dziś na swój profil na FB
(bo wydaje mi się, że profil "Rozety" nie każdy kojarzy ze mną)
i naprawdę byłam jakże mile zaskoczona - kiedy się okazało, że kilka osób (spośród moich znajomych) udostępniło te zdjęcia na swoich profilach, ot tak...sami od siebie! 
Jeśli czytacie mojego bloga - to BARDZO WAM DZIĘKUJĘ!;
no i otrzymałam kilka zapytań dot. dostępności, ceny, itp. itd., 
no i co najlepsze? Sprzedałam dziś dwie torby (hura!!)
Odwiedziły mnie moje dwie koleżanki, no i całe szczęście, że akurat torby stały się pretekstem, 
bo gdyby nie to, to chyba bym się ich szybko nie doczekała!!:-D

No i tak sobie szyjąc, śmiałam się właściwie sama do siebie...
że jak nikomu się nie spodobają, to sama "pójdę z torbami" haha:-D
także oby się "darzyło" :-)

***

Życzę miłego wieczoru:-)
Pozdrawiam serdecznie,
Ewcia:-)


środa, 15 kwietnia 2015

Optymistyczna kolorowa torba:-D

No więc jak pisałam wcześniej - jeszcze jedna torba.
Jeśli chodzi o wszystkie jakie uszyłam do tej pory, to jest moja ulubiona:-)
ze względu na tkaninę:-) 
kolorowa:-)
optymistyczna:-)









Mam nadzieję, że Wam również się podoba:-)


**

Na dziś to tyle. 
Miłego popołudnia:-)
Pozdrawiam,
Ewka:-)

Torba w kolorze....ceglastym i kwiatuszkami.

Witam:-)

Dzisiaj cd. toreb...

Torba w kolorze...właśnie nie wiedziałam do końca jakim...ale to chyba ceglasty??
Torba ma...jakby dwie, a nawet trzy odsłony:-D

Prezentuje się tak:

Z jednej strony:


natomiast druga jej strona wygląda następująco:



Piszę, że trzy odsłony, bo w zależności od tego jak wolimy...możemy ją nosić albo stroną ceglastą, 
jak nie lubimy...to kwiatową, 
a jak nie to torba ta może być dwustronna...
a wnętrze...to też kwiatki, ale troszkę inne:






 Jeśli Wam się podoba, to zapraszam do SKLEPiku...
do kontaktu...tam znajdziecie też dokładne wymiary.
Za moment jeszcze jedna torba, a resztę...
no cóż...trzeba coś działać:-D

Pozdrawiam:-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*