niedziela, 26 kwietnia 2015

Dla odmiany z falbankami - oczywiście torba:-D

Dzień dobry...przy niedzieli:-)

Jak żyjecie?? Kto ma wolne to pewnie leniuchuje, i się cieszy....
inni niestety pewnie muszą do pracy. Znam to, teraz akurat mam luz...ale normalnie w weekendy też często pracowałam:-)
Dzisiaj szybki post:-) 
Wczoraj tak między różnymi zajęciami...udało mi się uszyć torbę. 
Tym razem to torba z falbankami - tak się naoglądałam różnych toreb...i falbaniaste też mi przypadły do gustu....Co najważniejsze, dla mnie to znów pewnego rodzaju nowość, 
czyli można powiedzieć, że kolejny - nowy "fason" (do całej reszty...)
Dla tych co szyją....wyda się to śmieszne...(absurdalne??)
ale dla tych co dopiero są w fazie początkowej...tak jak ja  - było to znów małe wyzwanie...
bo - jak zrobić falbankę?? 
jaką długość powinna mieć?  
jak już ją "zmontowałam" jako tako...to jak ją doszyć, żeby wyglądało "jak Bóg przykazuje"....
ale jakoś się udało:-)
i powiem Wam....że falbanki ogólnie fajne...tu na torbie nie jest ich nie wiadomo ile...
ale mimo to... jest z nimi trochę "zachodu"!!  :-)

Torba duża i pakowna. Powiedziałabym, że aż za duża!! Ale człowiek się uczy...więc następnym razem na pewno lepiej ująć centymetrów....bo lepiej prezentują się ciut mniejsze...takie mam wrażenie.

A wygląda sobie tak:



i fot. trochę w większej wersji:
(oczywiście nie mogło zabraknąć kwiatka...)


zapinana na guziczek:



w środku duża kieszeń


z tyłu gładka - tzn.bez falbanek

kolor - cóż, znów odcienie zieleni...ale motyw kwiatowy bardzo ładny:-)
a tło takie kremowe...
pisałam, że duża i pakowna...; jej wymiary to: 

szerokość: 43 cm
długość: 48 cm
szer.ramiączka: 4 cm
dł.ramiączka: 61 cm

Jakby komuś przypadła do gustu...zapraszam do SKLEPiku :-)


Mam w głowie...jeszcze kilka fajnych pomysłów, 
ale muszę się zaopatrzyć w pewne akcesoria...potrzebne do uszycia..., niestety nie ma ich w pasmanterii w Zakopanem, i muszę udać się chyba do Nowego Targu, póki co trochę mi tam nie po drodze...
wiadomo, można sobie bez tego poradzić, więc w ruch idą guziki, i mam nadzieję, że uszyję w końcu tą torbę z zamkiem:-) ale takie kółeczka, itp. zawsze ubarwią pracę...
(A może ktoś z Was wie i mi doradzi, gdzie można dostać różnego rodzaju kółka? metalowe kółeczka, i półkółeczka? takie małe karabinki (czy karabińczyki?) do torebek, zapięcia metalowe (na magnes?)?
Muszę poszukać... :-D)

****

Tymczasem...



:-D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*