sobota, 28 listopada 2015

Z cyklu: "Oriflame pod lupą" - recenzje produktów: "beczułka" Tender Care, serum na końcówki HairX Restore, "zielony" korektor Love Nature, krem na pięty Feet Up Advanced i.....strugaweczka:-)

Witam Was serdecznie:-)

Obiecałam, że lada dzień opublikuję pierwszy post dotyczący recenzji produktów Oriflame. 
Myślałam, że za  jednym razem od razu opiszę Wam więcej kosmetyków, ale jednak czasowo mi się to nie udaje, także lepiej opisać 3 do 5-ciu produktów, a częściej, niż więcej a rzadziej, no i ...żeby Was za bardzo nie zanudzić:-)

Skąd pomysł na te recenzje przeczytacie:TUTAJ.






W szybkim skrócie - jako Konsultantka Oriflame chciałabym polecać Wam produkty, które naprawdę warto mieć, które są godne polecenia. Ale sama nie jestem w stanie przetestować wszystkiego, dlatego poprosiłam moje klientki <koleżanki i znajome> (i następne też będę prosić), aby napisały mi co sądzą o tych produktach, które zakupiły, czy są zadowolone czy też nie. 
Oriflame to szwedzka firma, która cieszy się dużym zainteresowaniem, ale jak każda marka ma swoje wielkie znane wszystkim "hiciory", ale ma też wiele produktów, mniej znanych.
Dlatego kiedy moje znajome zamawiają czasem coś, czego ja nie znam, ciekawi mnie czy produkt spełnił ich oczekiwania, czy nie, by wiedzieć, czy polecić dalej:-)

Jak najlepiej sprawdzić czy produkt się "sprawdził"??
Moim zdaniem - wystarczy sobie odpowiedzieć na jedno pytanie:
Czy kupiłabyś ten produkt ponownie??

Jeśli ktoś bez wahania mówi, że tak, z pewnością, itd. oznacza, że kosmetyk jest -mówiąc potocznie- fajny!! i warto go mieć, polecać, spełnił oczekiwania.
Ale jak zaczynamy się wahać... "w sumie, fajny, ale..." coś tam... "może gdyby był na promocji, to..." to moim zdaniem nie ma się co oszukiwać, coś Wam nie podeszło. Nie oznacza też zawsze, że jest do kitu, ale  coś mogłoby być lepiej:-) Przynajmniej ja tak mam. 

I jak chodzi o recenzje to nie zamierzam "wybierać" - to opiszę, bo dobre, a tamto nie - tylko jak leci po kolei:-) co będzie wypróbowane, sprawdzone to dam znać :-D

No więc o czym dzisiaj???

***


Krem na pękające pięty Feet Up Advanced


cena regularna 22,90, w promocji można go kupić za 12,90
Jeśli ktoś kazałby mi wymienić 3 kosmetyki, które polecam z Oriflame - to ten krem wymieniłabym od razu. Polecam go każdemu kto ma problem z popękanymi, zniszczonymi piętami. Jak dla mnie rewelacja!!! 

Jak podaje producent:
Regeneruje i przynosi ulgę popękanym piętom. 
Działa szybko i skutecznie, głęboko nawilżając i zmiękczając skórę 
dzięki zawartości mocznika, masła kokosowego i witaminy B. 
Wzbogacony kompleksem Intensive Care. 
Stosować dwa razy dziennie. Pierwsze efekty widoczne już po 7 dniach.

Przynosi natychmiastowe efekty: zmiękcza rogową warstwę naskórka i przywraca równowagę poziomu nawilżenia skóry. 

Co jeszcze mogę dodać? Otóż wierzcie mi - nie trzeba czekać 7 dni na efekty. 
Ja miałam bardzo zniszczone pięty, nie wiem czym je tak "załatwiłam", ale albo jakimś silnym środkiem czystości, jak sprzątałam łazienkę na bosaka, albo nie wiem... W każdym razie słyszałam wiele na temat kremów do stóp z Oriflame i zachęcona opiniami skusiłam się najpierw na inny nawilżający krem, a potem na ten właśnie. I już po 3-4 dniach byłam zachwycona działaniem!!! Poza tym nie jestem za bardzo systematyczna jak chodzi o kosmetyki do pielęgnacji, więc jak po kilku dniach pięty wyleczyłam, to już do 7 dnia nie wytrwałam. Teraz stosuję co kilka dni i efekt utrzymuje się. Bardzo przyjemny, wydajny kremik.

Jeśli ktoś z Was miałby ochotę poczytać więcej na jego temat to odsyłam na:
recenzje na wizaz.pl: KLIK



***

 Kolejny produkt, który warto polecić to:

Krem uniwersalny Tender Care


cena: 25,90; w promocji 12,90, lub 9,90

Od producenta:
Zawiera wyciąg z plastra miodu oraz olejki roślinne. 
Cudownie koi skórę, przywraca jej miękkość i gładki wygląd. 
Idealny do pielęgnacji miejsc szczególnie narażonych na wysuszenie i pierzchnięcie.

To jeden z kultowych produktów Oriflame. 
Fajny kosmetyk, świetnie nawilża. Bardzo sympatyczna, mała beczułeczka. 
Ma wiele zastosowań, nadaje się nie tylko do nawilżania ust, ale wszelkich innych wysuszonych miejsc (kolana, łokcie itp), pielęgnuje skórki przy paznokciach, dobry na "zajady". Lepszy od niejednej pomadki.

Opinia moich koleżanek:

kol.D: Ja używam tego kremu do ust i jest rewelacyjny, zwłaszcza dla dzieci w zimie, bo usta nie robią się im takie spierzchnięte.  Teraz także wypróbowalam na najmłodszej córci, ponieważ dostała jakieś uczulenie na łokciach (takie suche plamki) i po paru razach zniknęły. Jak dla mnie super i na pewno jak się mi skończą to się odezwę :)

kol.A: Kremik sprawdza się na ustach przez 14 km biegu - nie wysusza i super nawilża:-D

Minus: 
dostęp do opakowania - dla niektórych problematyczne w użytkowaniu, szczególnie pod koniec;
cena regularna to 25,90 (czyli bardzo dużo), dlatego trzeba kupować go na promocji (jak większość produktów), wtedy kosztuje 12,90, lub 9,90 (polecam wypróbować w grudniowym Katalogu, bo będzie) 

Polecam też poczytać opinie o tym produkcie na wizaz.pl: KLIK

Od razu dodam, że pojawiła się teraz nowa wersja Tender Care - edycja limitowana:


można także kupić zestaw podarunkowy 4 sztuk (wanilia, wiśnia, kokos, karmel) w cenie 100zł (czasem 80zł/zależy od katalogu), ale w promocji oczywiście taniej: 39,90.



****

Regenerujące serum na rozdwajające się końcówki włosów HairX Restore Therapy – bez spłukiwania


cena: 26,90; w promocji można kupić za ok.16 
 Od producenta:
Odżywcze serum bez spłukiwania regeneruje rozdwajające się końcówki włosów. 
Dzięki zawartości olejku arganowego sprawia, że włosy lepiej się układają, a także odżywia mieszki włosowe zapobiegając rozdwajaniu się włosów.

Nie znam produktu, bo jeśli chodzi o włosy - to oprócz szamponu, odżywki i lakieru do włosów nigdy nie używam niczego więcej (niestety). Ale tak się złożyło, że koleżanka zamówiła i twierdzi, że:

kol.A:  nie wyobrażam sobie mycia głowy bez tego specyfiku...serio!! po jego użyciu włosy się super rozczesuje, są gładkie i lśniące. Nakładam w sumie najwięcej na końcówki,a resztę co zostanie wmasuję w całą długość. Polecam
Więcej opinii na wizaz.pl: KLIK poczytajcie koniecznie!!:-)




****


Korektor w sztyfcie z olejkiem z drzewa herbacianego Love Nature
cena 23,90; w promocji można kupić za ok.12-13zł
Jak podaje producent:
Wygodny w użyciu korektor 2-w-1 kryje niedoskonałości i zapobiega ich powstawaniu. Formuła z dodatkiem antybakteryjnego olejku eterycznego z drzewa herbacianego. 
Zielona strona niweluje wypryski, a beżowa maskuje je i rozjaśnia zaczerwienienia. 

Tego produktu także nie miałam okazji wypróbować. Ale kiedy moja znajoma dowiedziała się, że jestem konsultantką właśnie w Oriflame to zaraz złożyła zamówienie na 3 sztuki!! Więc pomyślałam, że chyba musi być super, skoro od razu taki zapas:-) Mało tego, poprosiłam kilka dni temu o opinię, i od razu mi mówi, że jak będą w promocji to chce jeszcze dwa! 
To chyba musi się sprawdzać, bo po co komuś 5 sztuk?? :-D


kol.D: te korektory fajnie na mnie działają... Ja jestem z nich zadowolona. Jeżeli się tylko pojawią pryszcze czy jakieś zaczerwienione miejsce to jak smaruję tym korektorem to mi to wszystko wysusza. I na przebarwienia typu po trądziku też troszkę rozjaśnia. Szkoda, że nie ma całego korektora zielonego, tylko ten 2 w 1. 

Jak się okazuje ta strona zielona działa wspaniale "uzdrawiająco". 

Odsyłam zainteresowanych do poczytania opinii  na wizaz.pl: KLIK

znalazłam też opinie o tym korektorze na dwóch blogach, także możecie zerknąć:
http://gosiamysz.blogspot.com/2013/09/oriflame-oczyszczajacy-korektor-w.html



****


Temperówka:-)


cena: 9,90/ ale w promocji można kupić za ok.6,00


Pomyślicie, że nie mam już o czym pisać, tylko o strugawce:-);-)
Słuchajcie, muszę o niej napisać, bo to produkt Oriflame, który spełnił moje oczekiwania:-)
Posiadam niemałą ilość kredek do oczu, konturówek do ust i miałam wcześniej chyba ze 3 inne temperówki zakupione w naszych drogeriach i za każdym razem jak łamały się kredki to załamywałam ręce. Czasami wydawało się, że pół kredki "zestrugam" w temperówce. Aż tu nagle takie miłe zaskoczenie. 

  ****

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę??
Na wielkość, ilość produktu, na ml!!!

Często o tym zapominamy, kiedy przeglądamy Katalog to czasami produkt zajmuje nam całą stronę i mamy wrażenie, że taki krem, czy szampon, czy inny produkt jest większy niż w rzeczywistości! 
Sama kiedyś pomyślałam, że serum do włosów powinno być "duże", i kiedy dotarła do mnie paczka to na szybko ją przeglądnęłam i pomyślałam: gdzie serum? zapomnieli? 
Nie - serum było w małym pudełeczku jak krem! Także od tamtego czasu zwracam na to uwagę:-)  


To by było na tyle:-)

Jeśli macie ochotę coś zamówić jeszcze z katalogu nr 16 - to jutro do ok.20.00 można pisać.
A ja już dziś zachęcam do zakupów w świątecznym Katalogu nr 17, dostępny już od wtorku,
jeśli interesowałaby Was wersja "papierowa" to u mnie do nabycia:-)  zapraszam






Pozdrawiam serdecznie,
Ewcia:-)

czwartek, 26 listopada 2015

Znasz kosmetyki Oriflame?? Podziel się opinią:-)

Cześć:-)

Tak jak niedawno wspomniałam, znowu działam sobie od pewnego czasu w Oriflame. 
Regularnie co niedzielę składam zamówienia - o ile są chętni, bo jak nie to wiadomo:-)
. Nigdy nie mówię klientkom: "wiesz...nikt nic nie zamówił, to mi się nie opłaca zamawiać tylko dla Ciebie" tylko jak ktoś coś chce, to zawsze.




Wydaje mi się, że każdy słyszał o Oriflame. 
To marka - która obok Avon'u - zaraz przychodzi na myśl słysząc o katalogach z kosmetykami.  
Oczywiście jest tego wszystkiego więcej, z bardziej znanych: Mary Kay, Fm Group, itd. itp. ale nie o tym post:-)

Giordani Gold


Często jest tak, że ktoś jest "fanem" tylko jednej marki. I jak działa w Avon to twierdzi, że Oriflame jest "be", albo na odwrót. Słyszy się, że np. Avon uczula, a Ori ma za drogie kosmetyki. Ja osobiście nie pochwalam takiego podejścia!
Bo jak wiele razy podkreślam - nie ma marki, która w swej ofercie wszystkie swoje produkty ma na najwyższym poziomie (zdaniem każdego) - każda marka staje na wysokości zadania i tworzy produkty zgodnie ze swoim jakimś przewodnim hasłem, celem itd. także dla tej marki są one na najwyższym poziomie. Ale przecież odbiorców - jak mrówek - i oczekiwania każdy ma inne. Dla jednego coś jest super hitem, dla drugiego - kitem:-)

Tak samo jest z Oriflame. Ma bogatą listę różnorakich produktów. 
To produkty do pielęgnacji ciała, cery; mnóstwo akcesoriów do makijażu, włosów; różne zapachy, biżuteria, dodatki, produkty wellness. Co konkretnie to odsyłam do strony głównej Oriflame.



Akcesoria do makijażu



Akcesoria do włosów



The ONE

Oczywiście znowu się rozpisałam, ale do czego konkretnie zmierzam - otóż każda marka ma swoje nazwijmy to "perełki", coś z czym jest kojarzona, takie kultowe produkty. W Oriflame też jest ich kilka. Ale oprócz nich jest cała masa różnych innych ciekawych rzeczy, których nie znamy. 

Ja  - jako konsultantka przypuszczam, że powinnam je wszystkie pewnie "ogarniać", ale: za krótko działam to raz, dwa...mam za dużo innych wydatków żeby co tydzień kupować i testować wszystkie kosmetyki. Po trzecie - nim bym to wszystko przetestowała - to zajęło by mi to hohoho... i trochę czasu! Dlatego sama mam w Oriflame też tylko kilka ulubieńców 

Ale na szczęście - mam WAS!! I pomyślałam, że wspólnie zrobimy sobie taką naszą 
TOP LISTĘ Oriflame - co warto mieć, a na co szkoda wydawać pieniążków. 
Poprosiłam moje klientki, aby wysłały mi opinie o produktach, które u mnie zamówiły.
Oczywiście będzie to taka opinia bardzo subiektywna...ale moim zdaniem zawsze w jakiś sposób może nas nakierować, a my - albo się skusimy, żeby się przekonać, albo nie.

Dlatego od dzisiaj chciałabym Wam przedstawiać różne produkty Oriflame i recenzje o nich.
Bo nie wiem jak Wy, ale ja - lubię kupować coś z polecenia, najlepiej kogoś znajomego. Czasami (np. w sklepach) często przychodzi nam myśl - że jak ekspedientka coś poleca - to robi to, bo musi - skoro reprezentuje dany sklep/markę to musi ją zachwalać. Pracując w Rossmannie miałam okazję się z tym zetknąć - ale nie w sensie, że p.kierowniczka nakazała chwalić wszystko, tylko od tej drugiej strony - klientów: "Pani pewnie zachwala, bo tu pracuje". O nie, dla mnie zawsze liczyła się (i nadal liczy) szczerość. Dlatego lubię polecać coś co sama lubię, przede wszystkim znam albo prosto mówić, że na coś szkoda wydawać pieniędzy! 


Tak więc co jakiś czas , będę pisać o wszystkich produktach, które przetestowałam ja i moje klientki.
Dzięki temu dowiemy się może czegoś interesującego:-) czego się nie spodziewałyśmy. 
Oczywiście zamówienia często się powtarzają, dlatego nowe opinie o tym samym produkcie także będę aktualizować. Po jakimś czasie powstanie myślę, taka wspólna TOP LISTA.
Ja mam swoją małą listę, ale trzeba ją skonfrontować:-)  

Także jak mi się uda to może jeszcze dziś coś dodam, jak nie - to lada dzień:-) 
i liczę na Was, może ktoś z Was przetestował któreś z kosmetyków i chętnie podzieli się swoją opinią.

Pozdrawiam serdecznie:-)
Papa:-)


Zapraszam Was także na FB:
Konsultantka Oriflame-Witów

   

piątek, 20 listopada 2015

Nominacja do "Liebster Blog Award", czyli poznajmy się trochę bliżej:-) i dziękuję za wyróżnienie.

Cześć :-)
Jak tam nastroje w ten chłodny dzionek?
Ja właśnie dopijam kawę...bo dzień bez kawy to dzień....
wiadomo:-)

Dzisiaj bardzo nietypowo.


Otóż...kilka dni temu zostałam nominowana do - uwaga:
"Liebster Blog Award" - hmm...w pierwszej chwili też pomyślałam o co chodzi, bo po raz pierwszy ktoś mnie nominował do tej zabawy:-) od razu dodam, że tym kimś kto odszukał moją Rozetę w gąszczu blogów okazała się Amalia - z blogu: http://amaliowo-kolorowo.blogspot.com/.
za co bardzo dziękuję, miło mi :-)

A cóż to za zabawa i jakie są jej zasady ?? o tym poniżej:



Nie wiem czy coś Wam to przypomina...???
Bo mnie zaraz przypominają się szkolne lata...i słynne "Pele-mele", "Złote myśli", itp. itd.
Też odpowiadało się na pytania, wklejało czasem nawet zdjęcia, no i tych pytań to czasem nawet bywało i 50!! a tematyka... "ulubiony aktor, przedmiot, czy masz sympatię? podaj inicjały..." hahaha:-) pamiętacie?

Jak się okazuje w blogosferze...też krąży taka podobna zabawa.Dzięki niej możemy trafić na inne, nowe blogi, no i można bliżej poznać osoby, które się za nimi kryją:-)

No więc...odpowiadam na pytania skierowane do mnie - od Amalii:-)

1. Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
Chciałam, aby nazwa nawiązywała do Podhala, z którego pochodzę. A rozeta podhalańska to motyw często wykorzystywany w zdobnictwie. Poza tym kilka lat temu prowadziłam też działalność o tej właśnie nazwie, i zakładając blog nie wyobrażałam sobie, aby mógł nazywać się inaczej. Początkowo chciałam, by był pewnego rodzaju kontynuacją moich wcześniejszych poczynań, jednak po czasie okazało się, że tematyka ewoluowała ;-) 

2. Jaką książkę możesz polecić na jesienny wieczór?
Każdemu poleciłabym wziąć do ręki przede wszystkim taką książkę, dzięki której po całym dniu może się zrelaksować, odpocząć, której czytanie sprawi przyjemność. Mogłabym tu rzucić kilkoma tytułami (dla zainteresowanych post o książkach: KLIK), ale nie będzie miało to sensu, bo książka, która interesuje mnie, niekoniecznie może interesować kogoś innego.  

3. Jakiej muzyki ostatnio słuchasz (ulubiony kawałek)?
Powiem szczerze, że lubię niektóre zespoły, utwory (najczęściej to "stare" przeboje), ale nie jestem zapaloną fanką żadnego zespołu, piosenkarza itd. Jeśli chodzi o mój  jakikolwiek kontakt z muzyką to ostatnimi czasy jest to.....jedynie radio Rmf fm, czy Plus, którego w dodatku najczęściej słucham jadąc samochodem, bo w domu zazwyczaj leci Tv. Jak leci kawałek, który lubię, to wtedy daję sobie głośniej...ale żebym jak to mówią "w koło Macieju" słuchała jakiejś jednej piosenki i szalała na jej punkcie - to nie:-)

4. Co planujesz kupić swojemu chłopakowi/mężowi na gwiazdkę?
Jeszcze nie wiem.

5. Jaki fajny serial ostatnio oglądałaś?
Kiedy chodziłam do pracy nie oglądałam żadnych seriali, bo nie miałam na to czasu. Teraz kiedy jestem na urlopie i siedzę w domu to ostatnio wkręciłam się w  "Singielkę":-) (teraz rzadko, ale był czas kiedy oglądałam "Wspaniałe stulecie") 

6. Jak długo prowadzisz bloga?
Pierwszego posta opublikowałam w "walentynki" 2014. 

7. Wymień swój ulubiony kosmetyk do makijażu i do pielęgnacji ?
Jeden?? Hmm..ciężko, śmiało mogłabym wymienić kilka, bez których na co dzień nie mogę się obejść. Ale skoro po jednym to niech będzie: Do makijażu - puder do konturowania Kobo. Do pielęgnacji...krem oliwkowy Ziaja.

8. Jaką polską firmę kosmetyczną najbardziej lubisz, za co  i dlaczego?
Polskich firm kosmetycznych jest bardzo wiele. Lubię kilka, jedne za kosmetyki do pielęgnacji, inne za "kolorówkę". Jeśli mam podać jedną to niech to będzie Ziaja:-) za bardzo fajne kremy do twarzy, płyny do demakijażu, masełko kakaowe i za ceny. Zdarza się, że ludzie myślą, że jak coś jest polskie, a przede wszystkim tanie to niekoniecznie dobre, a można się mile zaskoczyć.   

9. Co byś chciała zrobić szalonego, gdybyś mogła lub miała więcej odwagi?
Niestety (albo...stety) nie jestem osobą szaloną, a i odważną też nie za bardzo. Więc kiedy myślę o czymś szalonym...to przed oczami mam np. skok na bungee, ze spadochronem, itp. Do takich rzeczy to ja się nie nadaję, mam taki lęk wysokości, że na 100% zakończyło by się to zawałem serca. Do tej pory nie byłam na Giewoncie, ani się nawet nie wybieram. Do Mylnej nie mogę wejść po drabinie, a co dopiero jakieś szczyty? Ale...jak tak pomyślę, to nie wiem czy to bardzo szalone, ale lubię sportowe samochody i przejażdżki rajdowym samochodem z K.Hołowczycem raczej bym nie odmówiła;-)

10. Jaki kosmetyk sprawiłabyś sobie na gwiazdkę?
Na mojej liście mam podkłady 3 marek - z (bardzo) "górnej półki", które z miłą chęcią już dziś (!!) widziałabym w swoim kufrze. Niestety póki co...są na liście. Więc nie od razu, ale za jakiś czas muszę coś tak pokombinować, żeby je mieć:-D  

11.Góry, morze, czy mazury? Ulubione miejsce w Polsce?
Na wczasy morze. Mazury też piękne. Miałam 2x okazję brać udział w spływie kajakowym szlakiem Czarnej Hańczy, ale komary itp, oj nie... Ale na zawsze góry. Mają w sobie coś magicznego. Czasem tak sobie myślę, jak to możliwe, że mimo iż widzę je na co dzień, za każdym razem ten widok tak mnie zachwyca.  Ulubione miejsce? ...miasto? Zakopane:-)  (choć nie w sezonie:-)


To tyle nowości o mnie:-)

A teraz moich - 11 pytań:

  1. Co zdeterminowało Cię do założenia bloga?
  2. Jeśli mogłabyś cofnąć czas, to czy dokonałabyś innego wyboru jeśli chodzi o np.szkołę/zawód/miejsce zamieszkania?
  3. Jako dziecko kim chciałaś zostać w przyszłości? Czy dziś widziałabyś się w tym zawodzie?:-)
  4. 3 filmy, które Twoim zdaniem warto obejrzeć to... i dlaczego?
  5. Jesteś typem skowronka czy sowy?
  6. Wysłałaś sms’a i właśnie wygrałaś 400 tys. zł w Rmf fm:-) w co zainwestujesz/ na co wydasz te pieniądze?
  7. Ulubiony cytat, powiedzenie.
  8. Dokończ zdanie: Mam słabość do...
  9. Właśnie złowiłaś złotą rybkę, która pyta jakie 3 umiejętności/kompetencje chciałabyś mieć? Co Ty na to?  Czego nie potrafisz, a dzięki złotej rybce chciałabyś umieć?
  10. Czego nie lubisz robić?
  11. Ulubiony kwiat.
I blogi nominowane do zabawy. Kolejność przypadkowa.
Zabawa oczywiście jest dobrowolna, jak ktoś nie ma ochoty to nie:-)




Miłego dnia:-)
zmykam:-)

wtorek, 10 listopada 2015

Bo żeby wygrać, trzeba...grać :-D

Witam Was serdecznie:-)

No i już listopad, właściwie prawie połowa...
wiem, że są osoby, które czekają na makijażowe fotki, ale musicie mi wybaczyć...
mam część zdjęć, którymi jeszcze nie zdążyłam się zająć
na inne zdjęcia z kolei jeszcze czekam, także może już niedługo będą:-)
a poza tym...
wydawałoby się, że jak ktoś ma malutkie dziecko to ma może więcej czasu, że dzidzia tylko je i śpi, na zmianę, ale tak jak piszę - "wydawałoby się"!! bo rzeczywistość jest jednak inna:-)
także mam nadzieję, że może już po 15-stym.....powoli uda mi się ponadrabiać zaległości.
Nie mówiąc o tym, że myślę jeszcze o nowościach:-D



fotka pochodzi ze strony: http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=763&id=211,
autor: Grzegorz Grupiński

Dzisiejsza tematyka postu inna niż zawsze:-) coś dla odmiany:-)
nie wiem czy zauważyliście, ale wśród różnych kategorii (po prawej na głównej stronie bloga) 
jest też jeden zatytułowany..."poetycko"...
W tej kategorii opublikowałam kiedyś AŻ jeden post:-)
Przyznam Wam się, że czasem mam wenę!! Nie....nie do jakiegoś wielkiego pisania, ale wenę do rymowania! może się wydawać śmieszne, ale czasem jak zajdzie potrzeba (podziękowanie, rocznica, itd) to te rymy jakoś tak składają mi się powiedzmy..."do kupy";-)
Skąd się wziął pomysł na wierszyki, rymowanki to napiszę innym razem.

Dzisiaj krótko. 
Otóż wyobraźcie sobie....pewnego pięknego dnia, popijając kawę i opiekując się moją córcią oglądałam sobie "Pytanie na śniadanie" i tak sobie słucham...że "Dwójka" obchodzi 45-te urodziny, i z tej okazji każdego dnia przez cały październik można wysyłać życzenia, do wygrania ciekawe nagrody.
Nie zastanawiałam się wcale, tylko kartka i długopis...i wymyśliłam rymowankę.
Oczywiście najpierw wymyśliłam wierszyk, potem doczytałam regulamin...
W każdym bądź razie powstało coś takiego:


W całej Polsce co dzień z rana
Nie jedna kawa o 8.00 zalana.
I przed telewizor wszyscy zasiadamy
Co nowego słychać, wspólnie oglądamy.

Na kanapie gwiazdy, eksperci, artyści
Gdzie to tak się dzieje? Niech nam ktoś obwieści!
Otóż żadna tajemnica, każdy Wam to powie –
Takie oto rzeczy są na Mokotowie.

W tej słynnej dzielnicy, w stolicy Warszawie,
Jest nowy budynek, o którym każdy wie.
Tam na samej górze, piękna panorama
W środku telewizja na żywo nadawana!

Program nas przyciąga, świetni gospodarze
Oni tworzą klimat, lubimy te twarze.
To cztery duety, które się wspierają,
Dobrzy dziennikarze, humor świetny  mają.

Pan Michał z dobrym słowem, miła Pani Ania,
Sympatyczna, wesoła, zawsze roześmiana.
Ktoś pod nosem nuci, to pani Marzena,
Obok jest pan Tomek, przyświeca im wena.

Z poczuciem humoru jest pan Łukasz także,
No i pani Monika, nie inaczej – jakże?!
Jest drugi pan Tomek, i radosna mina,
Bo w duecie nowa – pani Marcelina.

Dużo informacji nam przekazujecie,
Od pogody, przez modę, w  Polsce i na świecie.
Problemy codzienne, sukcesów różnych wiele
Różni goście, aktorzy, rodziny, przyjaciele.

Szybko ten czas leci i jakież nowiny! -
Nadeszło Wasze święto – 45.te urodziny!!
My wszyscy widzowie składamy Wam życzenia
Dużo zdrowia, pomysłów, radości, powodzenia.

Czekamy na informacje z kraju i ze świata,
Będziemy oglądać „Dwójkę” przez kolejne lata.
Pięknej przyszłości, słodkiej jak malinka,
Życzą Ewa, Wojtek i mała Kalinka.


Jak doczytałam regulamin, to się okazało, że koniecznie trzeba wysłać życzenia sms-em. Więc...żeby trzymać się regulaminu, to wysłałam tylko sms o treści, którą zaznaczyłam kolorem. Tak, tylko to.

No i nie uwierzycie, na drugi dzień telefon z "Dwójki", najpierw pewna Pani zadzwoniła, czy to ja jestem autorem, żebym przytoczyła kawałek wiersza:-) potem zrobiła mały wywiad, a następnie zatelefonowali do mnie  już 'na żywo' z "Pytania na śniadanie",
no stres!! ale i komedia:-D normalnie aż mi się śmiać chciało!
no i dzięki wierszykowi wygrałam dwa szwajcarskie zegarki Adriatica:-)
które właśnie wczoraj do mnie dotarły:-D
także zrobiłam sobie i mężowi niezły prezent:-)




Także czasem warto brać udział w konkursach:-D
Bo - żeby wygrać trzeba grać:-D

Ogólnie tak myśląc o prezentach...to już niedługo Mikołaja, Święta!!
Ale zleciało. Chyba czas otworzyć na blogu tematykę świąteczną:-)
także już niedługo.

Pozdrawiam Was serdecznie,
do następnego razu:-)
Ewka






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

*